Drony nad Petersburgiem. Zdjęcie - armyinform.

Alarmy w Petersburgu i Moskwie: Rosja mówi o dziesiątkach zestrzelonych dronów

W Petersburgu i Moskwie ogłoszono alarmy po ataku dronów. Rosja mówi o dziesiątkach zestrzeleń i ograniczeniach lotów.

Jak informuje Interia, w Petersburgu i Moskwie ogłoszono alarmy związane z zagrożeniem z powietrza, a na lotniskach czasowo ograniczono ruch samolotów. Rosyjskie władze przekazały, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dziesiątki dronów nad obwodem leningradzkim.

Do zdarzeń doszło w czasie, gdy w Petersburgu rozpoczynało się duże forum gospodarcze określane przez media jako „rosyjskie Davos”. W tle pozostają nasilające się ataki na rosyjską infrastrukturę oraz wcześniejsze zmasowane uderzenie Rosji na Ukrainę, pisze Bytow24.  

Drony nad obwodem leningradzkim i ograniczenia na lotnisku

Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował, że rosyjska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła nad regionem 50 bezzałogowców. Według agencji Reuters atak zbiegł się z początkiem Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu.  

Alarm związany z zagrożeniem lotniczym ogłoszono także dla Petersburga. Na lotnisku Pułkowo tymczasowo ograniczono ruch samolotów. Lokalne media informowały o ponad 30 opóźnionych lub odwołanych rejsach. Reuters podał również, że nad Petersburgiem widoczne były kłęby dymu, a zakłócenia w pracy lotniska objęły starty i lądowania.  

Obwód leningradzki ma duże znaczenie dla rosyjskiego eksportu energii. Znajduje się tam infrastruktura paliwowa i jedna z większych rafinerii. Władze Petersburga twierdziły wcześniej, że wzmocniły ochronę miasta na czas forum gospodarczego.

Alarmy także w Moskwie i uszkodzenia w obwodzie tambowskim

Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że nad stolicą Rosji nad ranem zestrzelono co najmniej 20 dronów. Rosyjskie ministerstwo obrony twierdziło z kolei, że w nocy zestrzelono łącznie 354 ukraińskie bezzałogowce. Tych danych nie można niezależnie zweryfikować na podstawie komunikatów rosyjskich władz.

Do uszkodzeń miało dojść także w Miczuryńsku w obwodzie tambowskim. Według Interii, powołującej się na rosyjskie doniesienia, uszkodzone zostały budynki zakładu przemysłowego produkującego zaawansowany sprzęt do systemów sterowania rakietami i samolotami.  

Reuters przypomina, że Ukraina w ostatnim czasie nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną. We wtorek ukraińskie wojsko uderzyło dronami między innymi w rafinerię Iłski na południu Rosji.  

Zełenski po rosyjskim ataku na Ukrainę

Atak dronów na obwód leningradzki nastąpił po zmasowanym uderzeniu Rosji na Ukrainę. Według podanych informacji w Kijowie i Dnieprze zginęły co najmniej 22 osoby, a ponad 100 zostało rannych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do skutków rosyjskiego ataku i podkreślił, że był to trudny dzień dla kraju.

„Dzisiaj był trudny dzień w Ukrainie po masowym rosyjskim ataku. Tylko dzisiaj rosyjskie ataki odebrały życie 22 osobom w Kijowie i Dnieprze, w tym dzieciom. Robimy wszystko, aby chronić naszych ludzi, nasze miasta i nasze społeczności. I jesteśmy wdzięczni tym, którzy nam pomagają”.

Rosyjskie władze nie przyznały się do strat w infrastrukturze na taką skalę, jaką sugerują doniesienia o dymie nad Petersburgiem i ograniczeniach lotniczych. Jednocześnie komunikaty o zestrzeleniach dronów pokazują, że zagrożenie objęło nie tylko regiony przygraniczne, ale również okolice jednego z najważniejszych rosyjskich miast.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o groźbach Polski wobec Ukrainy w sprawie decyzji dotyczącej UPA i możliwej blokadzie na drodze do UE.

Udostępnij