Iga Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open, pokonując Annę Kalinską 6:1, 1:6, 6:1. Choć wynik końcowy wskazuje na pewne zwycięstwo, przebieg spotkania wzbudził wiele emocji i pytań o stabilność formy Polki. Analizę meczu opublikował SportoweFakty WP, pisze Bytow24.
Świątek rozpoczęła pojedynek w znakomitym stylu, dominując w pierwszym secie, jednak w drugiej partii całkowicie straciła rytm gry. Błędy, utrata koncentracji i spadek skuteczności serwisu sprawiły, że Rosjanka doprowadziła do remisu. Dopiero w trzecim secie Polka odzyskała pewność i zamknęła mecz w swoim stylu.
Świątek i moment frustracji. Co wydarzyło się na korcie
Podczas przerwy między setami liderka polskiego tenisa dała upust emocjom, zwracając się w kierunku swojego sztabu.
„Nie wiem, co się stało” – krzyknęła w stronę trenerów po przegranym drugim secie.
Statystyki były bezlitosne – tylko 13 procent wygranych punktów po pierwszym serwisie. To wynik, jakiego nie notuje się na tym poziomie rywalizacji. Świątek, zaskoczona skutecznością rywalki, zaczęła popełniać błędy, a jej pewność siebie zniknęła. Dopiero powrót do agresywnego, zróżnicowanego tenisa przyniósł przełamanie.
Głowa ważniejsza niż rakieta
To nie pierwszy raz, gdy Świątek ma trudności po udanym początku meczu. Eksperci zwracają uwagę, że problem może tkwić w sferze mentalnej. Partie przegrane do jednego lub z „zerem” pojawiają się coraz częściej, choć przeciwniczki nie prezentują wyjątkowo wysokiego poziomu.
Trenerzy Polki skupiają się na odbudowie jej odporności psychicznej przed kolejnymi meczami. W nowoczesnym tenisie, szczególnie na wielkich szlemach, to aspekt mentalny coraz częściej decyduje o wyniku.
Co dalej w Australian Open
Po wycofaniu się Naomi Osaki, w czwartej rundzie Świątek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis (WTA 168). Spotkanie zapowiada się na formalność, ale turniejowa drabinka może szybko się zaostrzyć – potencjalny ćwierćfinał z Jeleną Rybakiną lub Elise Mertens będzie prawdziwym testem dla Polki.
Świątek celuje w siódmy wielkoszlemowy tytuł w karierze, a jej celem pozostaje triumf w Melbourne. Kibice liczą, że po emocjonalnym pojedynku z Kalinską, liderka rankingu wróci na kort z pełną koncentracją i pewnością gry.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak ulewny deszcz przerwał sparing Jagiellonii Białystok w Belek.