Jak informuje The Times, Barcelona ponownie próbowała pozyskać Rodriego z Manchesteru City, przedstawiając angielskiemu klubowi ulepszoną ofertę za 30-letniego pomocnika. Katalończycy zaproponowali 60 mln euro kwoty podstawowej oraz kolejne 6 mln euro w bonusach, jednak również ta propozycja została odrzucona.
Manchester City oczekuje za mistrza świata z 2026 roku około 82 mln euro. Barcelona pozostaje jednak pozytywnie nastawiona do negocjacji i nadal liczy na sprowadzenie reprezentanta Hiszpanii, pisze Bytow24.
Manchester City podniósł oczekiwania wobec Barcelony
Pierwsza propozycja Barcelony wynosiła 45 mln euro i również została odrzucona przez władze angielskiego klubu. Druga oferta była więc wyższa o 15 mln euro w podstawowej części, a dodatkowo przewidywała 6 mln euro bonusów.
Nie wystarczyło to jednak do osiągnięcia porozumienia. Według najnowszych informacji Manchester City oczekuje obecnie około 82 mln euro za jednego ze swoich kluczowych zawodników. Wcześniej pojawiały się doniesienia o kwocie 75 mln euro.
Transfermarkt wycenia natomiast Rodriego na 55 mln euro, czyli znacznie mniej niż suma oczekiwana przez angielski klub.
Rodri miał już uzgodnić warunki z Barceloną
Barcelona ma istotny argument w rozmowach dotyczących transferu. Według wcześniejszych informacji sam piłkarz uzgodnił już warunki indywidualnego kontraktu z katalońskim zespołem.
Porozumienie miałoby obowiązywać do 2030 roku, a wynagrodzenie Hiszpana wynosiłoby około 15 mln euro za sezon. Do sfinalizowania transakcji konieczne pozostaje jednak osiągnięcie kompromisu pomiędzy klubami.
Obecny kontrakt Rodriego z Manchesterem City obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. Oznacza to, że zawodnik wchodzi w ostatni rok umowy, co może mieć znaczenie dla dalszych negocjacji dotyczących ceny.
Hiszpan zdobył z Manchesterem City 13 trofeów
Rodri trafił do Manchesteru City w lipcu 2019 roku. Od tego czasu rozegrał w barwach angielskiego zespołu 298 spotkań we wszystkich rozgrywkach.
Jego bilans obejmuje 28 zdobytych bramek i 32 asysty. Wraz z klubem wywalczył łącznie 13 trofeów, stając się jednym z najważniejszych zawodników zespołu.
Wcześniej pomocnik deklarował zainteresowanie ewentualnym przejściem do Realu Madryt. Sytuacja zmieniła się jednak po tym, jak Barcelona poważnie włączyła się do walki o jego transfer.
Barcelona nadal może wrócić z kolejną ofertą
Różnica między drugą propozycją Barcelony a oczekiwaniami Manchesteru City wynosi obecnie około 16 mln euro, jeśli uwzględnić również wszystkie potencjalne bonusy.
Kataloński klub nie wycofał się z negocjacji, dlatego niewykluczone jest przedstawienie kolejnej oferty. Kluczową kwestią pozostanie wysokość części gwarantowanej oraz struktura ewentualnych dodatków.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy o zmianach transmisji kobiecej lekkoatletyki i zakazanych kadrach kamer.