BMW ogłosiło, że nie planuje rezygnować z systemu płatnych subskrypcji w swoich samochodach, mimo negatywnych reakcji po wprowadzeniu opłaty za podgrzewane siedzenia. Firma tłumaczy, że utrzymanie usług chmurowych i infrastruktury cyfrowej wymaga stałych inwestycji, które finansowane są z mikropłatności użytkowników. O szczegółach strategii producenta poinformował TechRadar, pisze Bytow24
Według BMW cyfrowe funkcje na żądanie to przyszłość motoryzacji. Koncern podkreśla, że takie rozwiązania pozwalają dostosować samochód do indywidualnych potrzeb kierowcy, a jednocześnie zapewniają firmie stałe przychody z usług abonamentowych. Nowe subskrypcje mają pojawić się w nadchodzących modelach elektrycznych i hybrydowych.
Reakcja po nieudanym modelu podgrzewanych siedzeń
Program Functions on Demand z 2022 roku pozwalał kierowcom płacić za aktywację funkcji, które fizycznie znajdowały się w pojeździe. Największe kontrowersje wzbudziła miesięczna opłata za podgrzewane siedzenia, co spotkało się z krytyką użytkowników.
W rozmowie z portalem Drive przedstawicielka marki przyznała:
„Start programu subskrypcji na podgrzewane siedzenia nie był najlepszym rozwiązaniem, ale model cyfrowych usług to przyszłość.”
Mimo błędów przy starcie programu koncern zapowiedział dalszy rozwój mikropłatności za dostęp do dodatkowych opcji, takich jak Driving Assistant Pro czy system kamer 360°.
BMW wyjaśnia przyczyny decyzji
Przedstawiciele firmy wyjaśniają, że subskrypcje pozwalają pokryć rosnące koszty utrzymania usług online — aktualizacji oprogramowania, łączności komórkowej oraz przechowywania danych w chmurze.
BMW podkreśla, że użytkownicy zyskują elastyczność w wyborze funkcji, które mogą aktywować tylko wtedy, gdy faktycznie ich potrzebują. W efekcie klienci płacą jedynie za realne korzystanie z usług, a nie za ich stałą dostępność.
Nowy trend w motoryzacji
Model mikropłatności w motoryzacji nie jest nowością. Tesla od lat pobiera opłaty za funkcję Full Self-Driving, a General Motors sprzedaje abonament na usługi OnStar. Zdaniem ekspertów rozwiązanie to będzie coraz powszechniejsze w epoce samochodów elektrycznych.
Coraz większe znaczenie mają także standardowe pakiety oprogramowania, które producenci mogą rozwijać niezależnie od konfiguracji sprzętowej. To pozwala im szybciej reagować na potrzeby rynku i generować stabilne przychody.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o dynamicznym rozwoju Google Gemini i jego konkurencji z ChatGPT