Jak podaje BBC, były napastnik reprezentacji Nigerii Michael Eneramo zmarł po nagłym zasłabnięciu podczas meczu towarzyskiego. Pomimo natychmiastowej reakcji i prób reanimacji, lekarzom nie udało się uratować jego życia.
Do zdarzenia doszło w piątek w mieście Kaduna, gdzie 40-letni zawodnik stracił przytomność w trakcie gry, a jego stan szybko się pogorszył, pisze Bytow24.
Tragiczne wydarzenia na boisku
Michael Eneramo upadł na murawę w piątej minucie drugiej połowy spotkania. Sytuacja była nagła i dramatyczna, a obecni na miejscu medycy natychmiast podjęli działania ratunkowe.
Pomimo przeprowadzonej reanimacji piłkarz został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon. Wstępne informacje wskazują na zatrzymanie akcji serca jako możliwą przyczynę śmierci.
Reakcja środowiska piłkarskiego
Śmierć zawodnika wywołała ogromne poruszenie w świecie futbolu. Klub Esperance, w którym Eneramo pozostawił po sobie wyraźny ślad, pożegnał go w emocjonalnym komunikacie.
W oficjalnym oświadczeniu podkreślono jego znaczenie dla zespołu:
Był symbolem siły, determinacji i niezłomności, tworzył niezapomniane chwile.
Głos zabrał również sekretarz generalny Nigeryjskiej Federacji Piłkarskiej Mohammed Sanusi, który nie ukrywał poruszenia tragiczną wiadomością:
To straszne. Brakuje mi słów. Mogę tylko modlić się, aby Bóg dał mu wieczny spokój, a jego bliskim i całej nigeryjskiej rodzinie piłkarskiej siłę, by przetrwać tę stratę.
Kim był Michael Eneramo
Eneramo rozegrał 11 spotkań w reprezentacji Nigerii, zdobywając trzy bramki. W trakcie kariery klubowej występował w kilku krajach, w tym w Tunezji, Algierii, Arabii Saudyjskiej i Turcji.
Najdłużej grał w lidze tureckiej, reprezentując takie kluby jak Sivasspor, Beşiktaş, Karabükspor, Başakşehir oraz Manisaspor. Karierę zakończył w 2018 roku w cypryjskim klubie Türk Ocağı.
Na poziomie międzynarodowym zadebiutował w 2009 roku w meczu przeciwko Jamajce, wcześniej odrzucając możliwość reprezentowania Tunezji.
Kolejna tragedia w sporcie
W ostatnich dniach świat sportu obiegła także informacja o śmierci kolumbijskiego kolarza Cristiana Muñoza. 30-letni zawodnik zmarł wskutek powikłań po infekcji bakteryjnej, która rozwinęła się po kontuzji kolana odniesionej podczas wyścigu.
Upadek miał miejsce 18 kwietnia, a kilka dni później konieczna była interwencja medyczna. Mimo przeprowadzonej operacji nie udało się zatrzymać rozwoju komplikacji.
Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o decyzji dotyczącej powrotu rosyjskich drużyn do międzynarodowych rozgrywek koszykarskich i reakcji środowiska sportowego.