Krytyka ministra wywołała dyskusje. Zdjęcie - REPORTER

Były wiceminister krytykuje decyzję nowego szefa MAP – zmiany w KGHM wywołały burzę

Zmiany w KGHM pokazują, jak decyzje polityczne potrafią błyskawicznie wpłynąć na nastroje inwestorów i kondycję rynku.

Robert Kropiwnicki, były wiceminister aktywów państwowych, ostro skomentował decyzję nowego ministra Wojciecha Balczuna o odwołaniu zarządu KGHM. W ocenie polityka to krok, który może zaszkodzić zarówno spółce, jak i regionowi Dolnego Śląska. O wydarzeniu poinformował Money.pl, pisze Bytow24.

Zmiana kierownictwa w jednej z największych polskich firm państwowych zaskoczyła rynek. Rada nadzorcza KGHM odwołała prezesa Andrzeja Szydło i jego zastępcę Piotra Stryczka, co wywołało gwałtowną reakcję polityków oraz spadek kursu akcji spółki.

Kropiwnicki: to zła wiadomość dla regionu

Były wiceminister nie ukrywał swojego niezadowolenia z decyzji resortu aktywów. Wpis Kropiwnickiego na portalu X odniósł się do działań nowego kierownictwa i ich wpływu na stabilność spółki.

To bardzo zła wiadomość dla firmy i regionu. Przypomnę, że A. Szydło wyciągnął firmę z dołka, rozpoczął budowę trzech nowych szybów, udało się obniżyć podatek od kopalin, a cała firma ma rekordową wycenę ponad 70 mld.

Zdaniem Kropiwnickiego KGHM pod obecnym zarządem osiągnął znaczące wyniki finansowe, a wymiana władz może zagrozić realizacji strategicznych projektów.

Kim jest Remigiusz Paszkiewicz – tymczasowy prezes KGHM

Nowym pełniącym obowiązki prezesa został Remigiusz Paszkiewicz, który ma kierować spółką maksymalnie przez trzy miesiące, do czasu wyboru stałego następcy.

Według informacji opublikowanych przez KGHM Paszkiewicz to doświadczony menedżer i specjalista od restrukturyzacji dużych organizacji. W przeszłości odpowiadał za reformy w Kolejach Ukraińskich (Ukrzaliznycia) oraz w PKP Polskie Linie Kolejowe, gdzie nadzorował największy program modernizacyjny w historii spółki.

Reakcja rynku i sytuacja akcji KGHM

Po ogłoszeniu decyzji notowania KGHM na warszawskiej giełdzie spadły o 9 proc. względem poprzedniego zamknięcia. Inwestorzy zaczęli realizować zyski po wcześniejszym rajdzie, w wyniku którego kurs wzrósł o 28 proc. w skali miesiąca.

Eksperci podkreślają, że mimo spadków fundamenty spółki pozostają stabilne, jednak rynek reaguje nerwowo na polityczne roszady w zarządach największych państwowych firm.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o planach Kanady dotyczących budowy nowego rurociągu eksportowego na północno-zachodnim wybrzeżu.

Udostępnij