Jak informuje iBytów.pl, władze Bytowa rozważają formalną likwidację obecnej komunikacji miejskiej. Nie oznacza to jednak końca kursowania Byciobusów, lecz zmianę modelu organizacyjnego, która ma umożliwić pozyskanie dodatkowego finansowania i rozszerzenie sieci połączeń na kolejne miejscowości.
Nowa koncepcja została przedstawiona podczas posiedzenia komisji rady miejskiej. Projekt zakłada objęcie transportem publicznym większej liczby terenów wiejskich oraz zwiększenie liczby kursów. Samorząd chce jednocześnie zachować bezpłatny charakter przewozów, pisze Bytow24.
Zmiana nazwy ma otworzyć drogę do dofinansowania
Autorem opracowania jest ekspert transportowy Marcin Gromadzki, który od lat współpracuje z Bytowem przy projektach komunikacyjnych.
Według przedstawionej koncepcji obecna komunikacja miejska miałaby zostać zastąpiona przez gminne przewozy pasażerskie. Zmiana ma charakter formalny i nie oznacza likwidacji autobusów.
Ekspert wyjaśnił podczas spotkania, że nowa formuła umożliwi gminie ubieganie się o środki zewnętrzne.
W trakcie prezentacji Marcin Gromadzki tłumaczył powody proponowanych zmian.
„Proponujemy ewentualną likwidację komunikacji miejskiej w Bytowie i zastąpienie jej gminnymi przewozami pasażerskimi, niemającymi formalnie takiego charakteru.”
Dodał również, że obecnie samorząd nie może korzystać z części programów wsparcia finansowego przeznaczonych dla przewozów autobusowych poza komunikacją miejską.
„Jeśli się rozszerzamy, to warto pokusić się o możliwość uzyskania dofinansowania zewnętrznego do organizowanych przewozów.”
Byciobusy mają objąć nowe miejscowości
Plan zakłada rozszerzenie sieci transportowej między innymi o:
- Dąbie;
- Udorpie;
- Rzepnicę;
- Mądrzechowo.
Zmiany mają objąć przede wszystkim linie numer 1, 2, 3 i 4. Część tras zostanie zmodyfikowana, aby zapewnić bardziej regularne kursowanie oraz lepsze połączenia z terenami poza centrum Bytowa.
W projekcie pojawiła się także propozycja sezonowej linii nad jezioro Jeleń.
Według opracowania autobusy miałyby wykonywać:
- 94 kursy w dni robocze;
- 50 kursów w soboty;
- 17 kursów w niedziele.
Do obsługi całego systemu potrzebnych byłoby pięć autobusów oraz ośmiu kierowców.
Ekspert chwali obecny system transportu
Marcin Gromadzki bardzo pozytywnie ocenił funkcjonowanie Byciobusów. Przypomniał, że system działa od 2021 roku i już teraz obejmuje nie tylko samo miasto, ale także część okolicznych miejscowości.
Ekspert podkreślił, że Bytów wyróżnia się na tle wielu innych miast pod względem liczby połączeń weekendowych.
Podczas prezentacji zwrócił uwagę na poziom funkcjonowania komunikacji.
„Projekt Byciobusów, który państwo pięć lat temu uruchomiliście, jest czymś, czym można się chwalić.”
Według przedstawionych danych sieć realizuje obecnie:
- 627 kilometrów tras w dni robocze;
- 418 kilometrów w soboty;
- 184 kilometry w niedziele.
Gmina chce uniknąć kosztownego przetargu
W opracowaniu przeanalizowano również możliwość bezpośredniego zlecenia usług przewozowych operatorowi bez organizowania pełnego przetargu.
Zdaniem eksperta takie rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć części kosztów związanych z wymaganiami dotyczącymi elektromobilności oraz autobusów zeroemisyjnych.
Marcin Gromadzki przekonywał, że przy niewielkiej skali przewozów jest to legalne i bardziej elastyczne rozwiązanie.
„Można wybranemu operatorowi zlecić przewozy bezpośrednio, bez żadnego trybu. Jest to w pełni legalne.”
Decyzje mają zapaść przed 2028 rokiem
Obecny projekt komunikacji miejskiej zachowa trwałość do końca czerwca 2028 roku. Gmina chce jednak wcześniej przygotować się do zmian oraz złożyć odpowiednie wnioski o finansowanie jeszcze pod koniec 2026 roku.
Według przedstawionej koncepcji autobusy nie znikną z ulic Bytowa. Wręcz przeciwnie — samorząd chce zwiększyć liczbę połączeń i dotrzeć do miejscowości, które obecnie mają ograniczony dostęp do transportu publicznego.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o śmierci youtubera Nikodema Czyżewskiego znanego jako Lil Narcyz.