Hiszpański tenisista Carlos Alcaraz rozpoczął sezon 2026 z mocnym akcentem, wygrywając w trzech setach w pierwszej rundzie Australian Open w Melbourne. Jak podaje Agence France-Presse, to jego pierwszy oficjalny występ bez długoletniego trenera Juana Carlosa Ferrero, pisze Bytow24.
W spotkaniu z Australijczykiem Adamem Waltonem (81. ATP) Alcaraz zwyciężył 6:3, 7:6 (7/2), 6:2, pokazując pewność siebie, mimo kilku przestojów w drugim secie. Nowy etap kariery Hiszpana prowadzony jest pod okiem Samuela Lópeza, który dołączył do jego sztabu trenerskiego pod koniec 2024 roku.
Mocne otwarcie bez Ferrero
22-letni lider światowego rankingu zdominował rywala w pierwszym secie, a następnie obronił się w kluczowych momentach drugiego. Choć nie grał perfekcyjnie, jego dynamika i precyzja uderzeń pozwoliły na kontrolę spotkania.
Przed kamerami głos zabrał sam Alcaraz, który podsumował swoje wystąpienie:
Ogólnie jestem zadowolony z tego, jak dziś zagrałem. Czułem, że on był zawsze dobrze ustawiony i grał bardzo płasko. Mimo to jestem zadowolony z poziomu, jaki zaprezentowałem.
W drugiej rundzie Hiszpan zmierzy się z Niemcem Yannickiem Hanfmannem (102. ATP), kontynuując pogoń za tytułem jedynego turnieju wielkoszlemowego, którego jeszcze nie zdobył.
Zverev i Sabalenka pewnie awansują
Alexander Zverev (3. ATP) również rozpoczął turniej zwycięstwem. Niemiec pokonał Kanadyjczyka Gabriela Diallo (41. ATP) 6:7 (1/7), 6:1, 6:4, 6:2, mimo problemów w pierwszym secie.
Po meczu Zverev przyznał, że nie był zachwycony losem podczas losowania drabinki:
Diallo jest bardzo utalentowany i niezwykle agresywny. Trudno było znaleźć rytm, ale w końcu udało się narzucić swój styl gry.
W kobiecym turnieju liderka rankingu Aryna Sabalenka potrzebowała zaledwie 76 minut, by pokonać Francuzkę Tiantsoa Rakotomanga 6:4, 6:1.
Sabalenka i powrót Venus Williams
27-letnia Białorusinka kontynuuje marsz po trzeci tytuł w Melbourne. W drugiej rundzie zmierzy się z Chinką Zhuoxuan Bai (702. WTA), sensacyjną kwalifikantką, która pokonała wyżej notowaną rywalkę.
Sabalenka przyznała, że na początku spotkania była spięta z powodu obecności legend tenisa:
Chciałam zagrać dobrze, bo na trybunach byli Rod Laver i Roger Federer. Byłam trochę zdenerwowana, ale mam nadzieję, że mimo to dobrze się bawili.
Publiczność w Rod Laver Arena oklaskiwała również Venus Williams, która w wieku 45 lat zagrała po raz 22. w Australian Open, ustanawiając rekord ery profesjonalnej. Amerykanka prowadziła 4:0 w decydującym secie, lecz ostatecznie uległa Serbce Oldze Danilović 6:7 (5/7), 6:3, 4:6.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak Jagiellonia sięgnęła po portugalski talent Varelę, który zastąpił Pietuszewskiego.