Jak podaje Dexerto, chiński startup Meng Xiaoyi rozpoczął sprzedaż urządzenia wykorzystującego sztuczną inteligencję do interpretowania zachowań i dźwięków zwierząt domowych. Producent twierdzi, że sprzęt potrafi przekładać emocje pupili na zrozumiały dla ludzi język.
Urządzenie działa na bazie modelu językowego Qwen od Alibaba i ma być przypinane do obroży zwierzęcia. Firma przekonuje, że gadżet rozpoznaje emocje, zachowania oraz odgłosy psów i kotów z dokładnością sięgającą 95 procent, pisze Bytow24.
Producent chwali się tysiącami zamówień
Według informacji przekazanych przez startup, przedsprzedaż rozpoczęła się na początku maja 2026 roku. Do tej pory klienci mieli zarezerwować około 10 tysięcy urządzeń.
Cena jednego „tłumacza” wynosi około 118 dolarów, czyli około 104 euro. Producent zapewnia, że urządzenie nie ma być jedynie zabawką rozrywkową, lecz realnym narzędziem pomagającym właścicielom zwierząt lepiej rozumieć ich potrzeby.
Eksperci i internauci podchodzą do projektu sceptycznie
Mimo dużego zainteresowania wokół urządzenia firma nie opublikowała żadnych badań ani testów potwierdzających deklarowaną skuteczność działania.
Twórcy projektu otrzymali jednak około 1 miliona dolarów od inwestorów. To nadal nie stanowi dowodu na faktyczne możliwości technologii.
W sieci pojawiły się także głosy krytyczne sugerujące, że urządzenie może być bardziej chwytem marketingowym niż przełomowym wynalazkiem.
Naukowcy coraz częściej badają komunikację zwierząt
W ostatnich latach badacze coraz intensywniej analizują sposoby komunikacji zwierząt. Naukowcy odkryli między innymi, że szympansy wykorzystują struktury przypominające ludzki język, a koty komunikują się przy pomocy setek różnych gestów i mimiki.
Pojawiły się również badania pokazujące, że mimika myszy może zdradzać ich procesy myślowe oraz strategie zachowań.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o nietypowej inwestycji Donalda Trumpa związanej z AI.