Shahed. Zdjęcie - Media

Chiny zwiększają dostawy części do rosyjskich Shahedów mimo zachodnich sankcji

Chińskie firmy mają coraz otwarciej dostarczać Rosji i Iranowi części do dronów mimo zachodnich sankcji i kontroli.

Jak informuje The Wall Street Journal, chińskie firmy coraz aktywniej dostarczają komponenty wykorzystywane przy produkcji dronów Shahed dla Rosji i Iranu. Według ustaleń amerykańskich analityków oraz Departamentu Skarbu USA Pekin przestał ukrywać część schematów omijania sankcji nałożonych przez państwa zachodnie.

Rosyjskie i irańskie fabryki bezzałogowców nadal otrzymują silniki, mikroczipy i inne podzespoły z Chin mimo kolejnych ograniczeń nakładanych przez USA i Unię Europejską. Eksperci twierdzą, że Zachód nie jest obecnie w stanie całkowicie zatrzymać tych dostaw, a głównym celem pozostaje zwiększenie kosztów produkcji dla Moskwy i Teheranu, pisze Bytow24.

Chińskie firmy mają otwarcie wspierać produkcję dronów

Według ustaleń amerykańskich służb jeszcze niedawno eksporterzy z Chin ukrywali rzeczywiste przeznaczenie części wysyłanych do Rosji i Iranu. W dokumentach transportowych podawano fałszywe dane lub zmieniano odbiorców końcowych, aby ominąć sankcje.

Obecnie sytuacja ma wyglądać inaczej. Departament Skarbu USA oraz eksperci zajmujący się handlem bronią twierdzą, że część chińskich firm działa coraz bardziej otwarcie. Chodzi między innymi o dostawy:

  • silników lotniczych;
  • mikrochipów;
  • komponentów elektronicznych;
  • elementów sterowania dla dronów.

Dziennikarze wskazali również na działalność firmy Xiamen Victory Technology, która reklamowała niemieckie silniki Limbach L550 używane w dronach kamikadze. Na stronie przedsiębiorstwa miały pojawić się grafiki przedstawiające Shahedy wraz z materiałami promującymi rozwiązania dla lotnictwa.

Przedstawiciel firmy zapewnił jednak media, że produkty trafiają wyłącznie do cywilnych bezzałogowców i nie są eksportowane do Rosji ani Iranu.

Sankcje nie zatrzymały schematów z Hongkongiem

Amerykańskie śledztwo wykazało, że znaczna część zachodnich komponentów trafia do Rosji oraz Iranu przez sieć spółek pośredniczących zarejestrowanych w Hongkongu. Firmy te mają odpowiadać za ukrywanie prawdziwego kierunku dostaw.

Według raportów wiele takich podmiotów działa bardzo krótko i po objęciu sankcjami szybko zastępowane są nowymi spółkami. W 2024 roku USA objęły restrykcjami kilka hongkońskich firm współpracujących z irańskim handlarzem Hamedem Dehganem, który miał odpowiadać za dostawy dla programów rakietowych i dronowych Teheranu.

Już rok później, jak wskazują amerykańskie służby, sieć pośredników została odbudowana przy użyciu nowych podmiotów gospodarczych.

Zachód obawia się wzrostu produkcji chińskich komponentów

Brytyjska organizacja Conflict Armament Research poinformowała o rosnącej liczbie chińskich części odnajdywanych w rosyjskich dronach wykorzystywanych podczas wojny przeciwko Ukrainie. Chodzi nie tylko o komponenty importowane z Europy czy USA, ale również o części produkowane bezpośrednio w Chinach.

Eksperci oceniają, że Pekin zwiększa własne możliwości produkcyjne poprzez współpracę z niewielkimi fabrykami, które nie obawiają się sankcji zachodnich państw. Dzięki temu Rosja i Iran mają nadal dostęp do tanich podzespołów potrzebnych do budowy bezzałogowców.

Jednocześnie Ukraina próbuje ograniczyć swoją zależność od chińskich dostawców. W tym celu rozwijana jest współpraca z Tajwanem w zakresie komponentów dla dronów wojskowych.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o rozbiciu przez KAS schematu z kontenerami z Chin i zatrzymaniu towaru w Polsce.

Udostępnij