Jak informuje Independent, Korpus Szybkiego Reagowania NATO przeprowadził ćwiczenia wojskowe w podziemnym centrum dowodzenia na stacji metra Charing Cross w Londynie. Scenariusz zakładał odpowiedź Sojuszu na możliwy atak Rosji na państwa bałtyckie.
W ramach operacji „Arcadian Strike” wojskowi testowali zdolność do zakłócania rosyjskiej łączności i neutralizacji dronów przy użyciu systemów walki radioelektronicznej. Dowództwo NATO podkreśliło, że ćwiczenia miały pokazać gotowość sił sojuszniczych do szybkiej reakcji na zagrożenie militarne, pisze Bytow24
NATO sprawdza gotowość do wojny elektronicznej
Ćwiczenia odbyły się w podziemnym sztabie zorganizowanym w londyńskim metrze. Według przedstawicieli NATO jednym z głównych celów było sprawdzenie skuteczności systemów walki radioelektronicznej przeciw rosyjskim dronom i komunikacji wojskowej.
Dowódca alianckiego korpusu szybkiego reagowania, generał porucznik Mike Elviss, zwrócił uwagę na przewagę Rosji w pierwszej fazie potencjalnego konfliktu.
W swojej wypowiedzi podkreślił znaczenie szybkiego reagowania NATO.
„W tym, jak w każdym scenariuszu, który ćwiczymy, Rosja ma dwie kluczowe przewagi: może skoncentrować siły w miejscu ataku, podczas gdy my musimy bronić się wszędzie i cały czas. Po drugie, jeśli dojdzie do ataku, to oni rozpoczną działania jako pierwsi i uzyskają początkowy impet”.
Dowódcy NATO ostrzegają przed zagrożeniem
Szef wojsk lądowych NATO, generał Christopher Donahue, wcześniej ostrzegał, że Sojusz ma coraz mniej czasu na przygotowanie się do możliwej agresji ze strony Rosji.
W materiale podano również, że część brytyjskich źródeł wojskowych zwraca uwagę na ograniczone zasoby obronne Wielkiej Brytanii. Według tych ocen kraj byłby w stanie prowadzić intensywną obronę przeciwko dużym falom dronów jedynie przez ograniczony czas.
Do sytuacji odniósł się także naczelny dowódca sił NATO w Europie, generał Alexus Grynkewich.
Jego zdaniem współczesne konflikty wymagają szybkiego wyciągania wniosków z pola walki.
„Brak zdolności do uczenia się, adaptacji i wdrażania doświadczeń z nowoczesnego pola walki szybciej niż nasi przeciwnicy naraża zarówno nasze odstraszanie, jak i plany obronne”.
USA zmniejszają obecność wojskową w Europie
W tle ćwiczeń pojawiły się także informacje o planowanym zmniejszeniu liczby amerykańskich brygad wojskowych w Europie z czterech do trzech. Według przedstawicieli Pentagonu decyzja ma wynikać ze стратегicznych i operacyjnych potrzeb oraz oczekiwań wobec większego zaangażowania europejskich partnerów w obronę kontynentu.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o zastrzeżeniach wobec nowej legitymacji emeryta i rencisty.