Dawid Kubacki znalazł się w trudnym momencie kariery. Po latach sukcesów i olimpijskim medalu z Pekinu jego forma w sezonie 2025/2026 stała się przedmiotem poważnych dyskusji w środowisku sportowym. Skoczek, który jeszcze niedawno był filarem reprezentacji, dziś walczy o powrót do składu. Jak informuje Przegląd Sportowy Onet, pisze Bytow24.
Decyzja trenera kadry, aby nie wysyłać Kubackiego na Turniej Czterech Skoczni i skierować go do Pucharu Kontynentalnego, miała pomóc w odbudowie pewności siebie. Jednak nierówne występy w Engelbergu – trzecie miejsce w sobotę i trzynaste w niedzielę – nie rozwiały wątpliwości. Wciąż nie wiadomo, czy zobaczymy go w olimpijskim składzie.
Trenerzy mówią o problemie formy
Pierwszy trener polskich skoczków, Kazimierz Długopolski, w rozmowie z mediami nie krył zaniepokojenia.
„Trudno w tej chwili jednoznacznie powiedzieć, ale zanosi się, że igrzyska we Włoszech odbędą się bez Dawida Kubackiego” – przyznał szkoleniowiec.
Według niego Kubacki wciąż szuka równowagi po długim okresie zmęczenia i presji. Jego zdaniem, obecny kryzys może zadecydować o dalszej karierze zawodnika.
Kadra pod presją czasu
Polska reprezentacja ma do dyspozycji trzy miejsca olimpijskie. Jedno z nich niemal na pewno przypadnie 18-letniemu Kacprowi Tomasiakowi, który błyszczy w Pucharze Świata. Trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch również jest w dobrej formie i ma silną pozycję w drużynie.
W tej sytuacji walka o ostatnie miejsce w kadrze będzie wyjątkowo zacięta. Eksperci zwracają uwagę, że brak Kubackiego w składzie byłby poważnym ciosem dla drużyny, zwłaszcza że był jedynym medalistą ostatnich igrzysk.
Kubacki myśli o przyszłości
Coraz częściej mówi się, że po nieudanym sezonie skoczek może rozważać zakończenie kariery.
„Dawid może się mocno zastanowić, czy chce kontynuować karierę. On za chwilę będzie miał 36 lat, to nie są przelewki” – dodał Długopolski.
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie będą kluczowe. Występ w Pucharze Świata w Zakopanem ma być ostatnim testem przed decyzją o składzie olimpijskim.
Ostatnia szansa w Zakopanem
Trener Maciej Maciusiak wyraził nadzieję, że spokojne skoki w zawodach niższej rangi pozwolą zawodnikowi odbudować pewność siebie i formę techniczną.
„Te skoki na luzie mają mu dać więcej pewności siebie i mamy nadzieję, że wróci do nas w największej dyspozycji na Puchar Świata w Zakopanem” – tłumaczył szkoleniowiec.
Jeśli Kubackiemu uda się odzyskać rytm, wciąż ma szansę na wyjazd do Włoch. Jeśli nie – Polska pojedzie na igrzyska bez jednego z najbardziej doświadczonych skoczków ostatniej dekady.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, że Tyson Fury był zachwycony polskim bokserem Knybą przed jego walką życia.