Dwayne Johnson. Zdjęcie - Media

Dwayne Johnson ocenił porażkę „Vaiany”: co powiedział o recenzjach i kasie

Film „Vaiana” zebrał chłodne recenzje krytyków, lecz widzowie ocenili go znacznie lepiej, a Johnson broni celu projektu.

Jak podaje People, Dwayne Johnson odniósł się do słabego przyjęcia aktorskiej wersji „Vaiany” przez krytyków oraz wyników finansowych filmu. Aktor ponownie wcielił się w półboga Mauiego i przyznał, że pierwsze reakcje na produkcję dawały mu powody do optymizmu, jednak późniejsze recenzje okazały się znacznie bardziej chłodne.

Film w reżyserii Thomasa Kaila trafił do kin 9 lipca. Przy budżecie wynoszącym około 250 mln dolarów produkcja zgromadziła dotąd około 280 mln dolarów wpływów na całym świecie. Na Rotten Tomatoes pozytywne opinie wystawiło 32 proc. profesjonalnych krytyków, podczas gdy ocena widzów sięga 88 proc., pisze Bytow24.

Dwayne Johnson wspomina pierwsze recenzje filmu

54-letni aktor przyznał, że początek wyglądał zupełnie inaczej, niż wskazywały późniejsze wyniki. Pierwsze opublikowane recenzje były bardzo przychylne, dlatego Johnson początkowo zakładał, że film zostanie dobrze przyjęty również przez kolejnych krytyków.

Aktor tak opisał moment, w którym obserwował pojawiające się opinie:

„Nigdy tego nie zapomnę — pierwsze dwie recenzje były po prostu niesamowite. Pomyślałem: «Wow!». A potem wszystko poszło w zupełnie innym kierunku, jak czasami bywa w naszej branży. Jeśli film wam się podobał — świetnie. Jeśli nie — też nie ma z tym żadnego problemu. To po prostu część naszej pracy”.

Johnson nie próbował podważać ocen krytyków. Z jego wypowiedzi wynika, że potraktował rozbieżność opinii jako zwykły element pracy przy dużych produkcjach filmowych.

Budżet i wyniki „Vaiany” okazały się problemem

Aktorska „Vaiana” należała do kosztownych projektów Disneya. Budżet filmu wyniósł około 250 mln dolarów, podczas gdy globalne wpływy osiągnęły około 280 mln dolarów.

Same przychody z kin nie oznaczają przy tym, że film odzyskał już wszystkie poniesione koszty. Duże hollywoodzkie produkcje wymagają także znacznych wydatków na marketing i dystrybucję, a część wpływów ze sprzedaży biletów pozostaje po stronie kin.

W udostępnionych danych uwagę zwraca przede wszystkim duża różnica między ocenami krytyków i publiczności:

  • budżet produkcji — około 250 mln dolarów;
  • wpływy z kin na świecie — około 280 mln dolarów;
  • ocena krytyków na Rotten Tomatoes — 32 proc.;
  • ocena widzów na Rotten Tomatoes — 88 proc.;
  • premiera kinowa — 9 lipca;
  • reżyser — Thomas Kail;
  • Dwayne Johnson ponownie wystąpił jako Maui.

Tak duża rozbieżność pokazuje, że publiczność przyjęła film zdecydowanie cieplej niż zawodowi recenzenci.

Johnson i jego żona długo rozmawiali o reakcji na film

Dwayne Johnson powiedział również, że wraz z żoną Lauren Hashian analizował reakcje na produkcję w domu. Rozmowy odbywały się wieczorami, gdy ich dzieci już spały.

Para starała się odsunąć na dalszy plan medialny szum związany z pierwszym weekendem wyświetlania filmu. Według aktora znacznie istotniejszy pozostawał powód, dla którego zdecydował się uczestniczyć w projekcie.

Johnson podkreślał przede wszystkim znaczenie pokazania kultury polinezyjskiej szerokiej publiczności. Dla aktora ma to wymiar osobisty, ponieważ jego matka ma samoańskie korzenie.

Aktor wskazał najważniejszy cel projektu

Johnson zaznaczył, że szczególnie istotna była dla niego reakcja społeczności, której kultura została przedstawiona w filmie.

O znaczeniu tej reprezentacji aktor powiedział:

„Najważniejsze dla mnie jest to, że cała nasza kultura i społeczność stanęły w obronie filmu. Oni wszystko zrozumieli. Właśnie po to powstał ten film: żeby nasze dzieci mogły spojrzeć na wielki ekran i po raz pierwszy powiedzieć: «To my jesteśmy tam, na ekranie! Czy to nie jest wspaniałe?»”.

Według Johnsona sukces projektu nie powinien być więc oceniany wyłącznie przez pryzmat recenzji i wyników otwarcia. Dla niego kluczowe pozostaje to, czy widzowie związani z kulturą Polinezji rozpoznają na ekranie własne historie, tradycje i bohaterów.

Lauren Hashian zwróciła uwagę na uniwersalny charakter historii

Żona aktora, Lauren Hashian, również odniosła się do filmu. Jej zdaniem historia może działać emocjonalnie także na osoby, które nie mają polinezyjskich korzeni.

Wskazała przede wszystkim na motywy rodziny, miłości, straty oraz odporności psychicznej. To właśnie te elementy mają sprawiać, że przedstawiona historia pozostaje zrozumiała dla znacznie szerszej publiczności.

Hashian przyznała również, że seans wywołuje u niej bardzo silne emocje i doprowadza ją do łez.

Krytycy i widzowie ocenili film zupełnie inaczej

Największym paradoksem wokół produkcji pozostaje różnica między odbiorem krytyków i widowni. Profesjonalni recenzenci ocenili film znacznie surowiej, co przełożyło się na wynik zaledwie 32 proc. pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes.

Publiczność wystawiła produkcji ocenę na poziomie 88 proc. Oznacza to różnicę aż 56 punktów procentowych.

Taki wynik może wskazywać, że widzowie inaczej oceniali elementy, które krytycy uznali za słabości filmu. Dla części publiczności większe znaczenie mogły mieć znajome postacie, muzyka, widowiskowość, emocjonalny charakter historii oraz reprezentacja kultury polinezyjskiej.

Johnson nie zamierza walczyć z negatywnymi opiniami

Z wypowiedzi aktora wynika, że nie traktuje on nieprzychylnych recenzji jako czegoś, co należy publicznie kwestionować. Johnson zaakceptował fakt, że część widzów i krytyków może nie polubić filmu.

Jednocześnie nie ukrywa, że pozytywna reakcja społeczności polinezyjskiej ma dla niego większą wagę niż część medialnej krytyki. W jego ocenie właśnie reprezentacja tej kultury była jednym z podstawowych powodów realizacji projektu.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy o nowej Skodzie Fabii z instalacją LPG za 71 400 zł.

Udostępnij