Flaga Polski. Zdjęcie - Pixabay

Dyplomatyczny skandal w Paryżu CBA zatrzymało ambasadora Polski

Ambasador Polski we Francji zatrzymany przez CBA w związku z aferą dyplomów MBA, śledztwo prowadzi prokuratura w Katowicach.

Ambasador Polski we Francji, Jan R., został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ramach postępowania dotyczącego afery Collegium Humanum. O sprawie jako pierwszy poinformował portal Goniec.pl, a szczegóły akcji potwierdził TVN24, pisze Bytow24.

Według ustaleń mediów, CBA przeprowadziło skoordynowaną akcję zatrzymań, obejmującą również byłego posła PiS Maksa K. i bankowca Pawła P. Czynności odbywały się w Warszawie i Katowicach, a przesłuchania trwały całą noc. Dyplomatę zatrzymano po przylocie do Polski na lotnisku Chopina.

Tło sprawy i zatrzymania

Zatrzymani zostali przewiezieni do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Tam prowadzone jest śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Collegium Humanum – prywatnej uczelni oferującej przyspieszone kursy MBA.

Według portalu Goniec.pl, wszyscy trzej mężczyźni usłyszeli zarzuty, w tym dotyczące posługiwania się sfałszowanymi dokumentami. Jan R. miał wykorzystać fałszywy dyplom MBA do objęcia stanowisk w spółkach Skarbu Państwa, w tym w radzie nadzorczej Banku Pocztowego. Ambasador nie przyznał się do winy.

Kim jest Jan R.

Zanim Jan R. rozpoczął karierę dyplomatyczną, był związany z sektorem finansowym. W 2016 roku został wiceprezesem PKO BP, a pięć lat później objął stanowisko prezesa zarządu banku. W 2022 roku został mianowany ambasadorem Polski we Francji przez ówczesnego szefa MSZ Zbigniewa Raua.

Śledczy podejrzewają, że dyplom MBA, którym posługiwał się ambasador, został wystawiony mimo braku faktycznego odbycia studiów. Miał on ułatwić uzyskanie nominacji do rad nadzorczych spółek kontrolowanych przez państwo.

„Wszyscy trzej zatrzymani zostali przewiezieni do Śląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach” – poinformowała reporterka Maja Wójcikowska z TVN24.

Afera Collegium Humanum

Prywatna uczelnia Collegium Humanum, znana z oferowania skróconych kursów MBA, znalazła się w centrum jednego z największych śledztw antykorupcyjnych ostatnich lat. Według prokuratury część dyplomów była wystawiana bez wymaganych zajęć czy egzaminów.

„Niektóre programy MBA miały być prowadzone w partnerstwie z uczelniami zagranicznymi, które faktycznie nie posiadały uprawnień akademickich” – podaje TVN24.

W sprawie Collegium Humanum zarzuty usłyszeli już m.in. były europoseł PiS Ryszard Czarnecki, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz były rektor uczelni Paweł C. W sumie podejrzanych jest ponad 70 osób.

Wątek polityczny i konsekwencje

Zatrzymanie Jana R. to pierwszy przypadek, gdy zarzuty w tej sprawie postawiono osobie zajmującej wysokie stanowisko dyplomatyczne. CBA i Prokuratura Krajowa nie ujawniają szczegółów śledztwa, ale według doniesień chodzi o nadużycie stanowisk publicznych poprzez wykorzystanie fikcyjnych dyplomów.

„Akcja służb ma związek z wykorzystywaniem nielegalnie uzyskanych tytułów MBA w procesach nominacyjnych w spółkach Skarbu Państwa” – czytamy w materiale Goniec.pl.

Sprawa ma również wymiar wizerunkowy – wstrząsnęła środowiskiem dyplomatycznym i politycznym, stając się kolejnym etapem głośnej afery związanej z Collegium Humanum.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak dzieci Zygmunta Solorza przejęły kontrolę nad jego imperium medialnym.

Udostępnij