Ewa Gawryluk-Domaniecka i jej mąż Piotr Domaniecki zaprosili ekipę programu Dzień Dobry TVN, by zaprezentować swój dom w okolicach Warszawy, który przechodzi gruntowny remont. Para pokazała nie tylko eleganckie wnętrza, ale także opowiedziała o codziennym życiu, różnicach w rytmie pracy i historii swojej znajomości, zakończonej ślubem w maju 2024 roku, pisze Bytow24.
Dom wciąż jest w trakcie modernizacji, ale już dziś zachwyca połączeniem klasyki z nowoczesnością. To właśnie Ewa odpowiada za wizję estetyczną wnętrz — chciała, by były jednocześnie eleganckie, przytulne i funkcjonalne. Jasne barwy, przestronne pomieszczenia i naturalne światło tworzą atmosferę spokoju i harmonii.
Dom z rodzinną historią i nowym charakterem
Posiadłość, którą małżonkowie pokazali w materiale TVN, znajduje się w okolicy bliskiej Piotrowi. To miejsce, gdzie mieszkała jego babcia i wychowywała się mama, a obecny budynek postawił jego ojciec. Ewa nadała mu nowy styl i charakter, tworząc przestrzeń dopasowaną do potrzeb rodziny.
Piotr z uśmiechem mówił o podziale obowiązków i finansach, podkreślając, że to żona trzyma w domu rękę na pulsie:
„Mój teren, dom, a całe wnętrze plus kasa – żony. W kwestiach finansowych twardą rękę trzyma żona ze względu na zawód i na to, jak jej w tym fajnie idzie”.
Wnętrza pełne światła i funkcjonalności
Salon utrzymany w jasnych kolorach stał się miejscem relaksu i wspólnych spotkań. Kuchnia zaprojektowana została tak, by umożliwić swobodne funkcjonowanie mimo intensywnych grafików zawodowych. Ewa przyznała, że różnice w rytmie dnia to jedno z wyzwań, z którymi muszą się mierzyć.
„Ze względu na swoje zajętości zawodowe, czyli wyjazdy ze spektaklami co każdy weekend, w zasadzie nie mam kiedy tego domu otwartego prowadzić. I tutaj z Piotrusiem się troszeczkę rozmijamy”.
Łazienka w pałacowym stylu i prywatna przestrzeń aktorki
Jednym z pomieszczeń, które szczególnie przyciągnęło uwagę widzów, jest łazienka, którą Ewa zaprojektowała według własnej wizji. Jak przyznała, chciała połączyć klasykę z subtelnym przepychem:
„Chciałam, żeby to była łazienka troszkę pałacowa, ale nie do końca. Nie chciałam marmurów, chociaż jest kawałek marmuru przy wannie. Ale chciałam, żeby była ona troszeczkę nie z tych czasów”.
Aktorka pokazała również swoją „pustelnię” — minimalistyczne pomieszczenie, które łączy funkcje garderoby i gabinetu.
„Witam w mojej pustelni. Dwie funkcje: garderoba i miejsce do pracy. Lubię, jak mam takie miejsce, gdzie jestem wyciszona”.
Jak zaczęła się ich historia
Ewa i Piotr opowiedzieli też o tym, jak się poznali. Wszystko zaczęło się przypadkowo — na lotnisku. Piotr pomógł Ewie z walizką, nie wiedząc, że ma do czynienia z popularną aktorką.
„Poznaliśmy się na lotnisku. Pomogłem Ewie z walizką znaleźć taksówkę, oczywiście się przedstawiłem i później wpisałem imię i nazwisko, i mówię: ‘Ojej, kurczę, naprawdę nie wiedziałem’. Napisałem na Instagramie i tak się zaczęła korespondencja”.
Ewa wspomina, że nie planowała wówczas nowego związku:
„Każdą próbę rozmowy z jego strony ucinałam. Byłam dosyć świeżo po rozwodzie i w zasadzie nie szukałam nikogo. A tu proszę”.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak FBI ujawniło powiązania Davida Copperfielda z Jeffreyem Epsteinem.