Jak informuje Politico, w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej trwają prace nad kolejnym zwiększeniem liczby uczestników mistrzostw świata. Po turnieju w 2026 roku z udziałem 48 reprezentacji rozważany jest wariant z 64 zespołami już podczas mundialu w 2030 roku.
Obecne kierownictwo FIFA uzasadnia ten pomysł dalszą globalizacją futbolu, jednak według publikacji równie istotnym motywem pozostają potencjalne korzyści finansowe. Szczególną uwagę organizacja ma poświęcać Chinom, których awans na mistrzostwa świata mógłby znacząco zwiększyć wpływy z rynku medialnego i reklamowego, pisze Bytow24.
Dlaczego Chiny są tak ważne dla FIFA
Prezydent FIFA Gianni Infantino już wcześniej otwarcie mówił o chęci zwiększenia liczby uczestników mundialu do 64 reprezentacji. Oficjalnym argumentem pozostaje rozwój piłki nożnej na wszystkich kontynentach i umożliwienie większej liczbie krajów udziału w najważniejszym turnieju.
Według informacji przedstawionych przez Politico za propozycją stoją również względy biznesowe. Wejście reprezentacji Chin do finałów mistrzostw świata mogłoby otworzyć organizacji dostęp do jeszcze większych przychodów z jednego z największych rynków sportowych na świecie.
Bilans reprezentacji Chin na mistrzostwach świata
Dotychczas Chiny tylko raz wystąpiły w finałach mistrzostw świata. Miało to miejsce w 2002 roku. Turniej zakończył się trzema porażkami w fazie grupowej, a drużyna nie zdobyła ani jednej bramki.
Podczas eliminacji do mundialu 2026 reprezentacja Chin przeszła pierwszy etap kwalifikacji, wyprzedzając Tajlandię i Singapur. W decydującej rundzie zajęła jednak piąte miejsce w swojej grupie, ustępując Japonii, Australii, Arabii Saudyjskiej oraz Indonezji, przez co ponownie nie wywalczyła awansu.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy Hiszpania zdobyła mistrzostwo świata 2026 po finale z Argentyną i rozdaniu nagród indywidualnych.