Filip Chajzer. Zdjęcie - KAiF

Filip Chajzer szczerze o depresji, myślach samobójczych i decyzji o leczeniu szpitalnym

Znany prezenter szczerze opisał walkę z depresją, hospitalizację oraz reakcje ludzi po ujawnieniu choroby.

Jak informuje Plotek, Filip Chajzer ponownie wrócił do tematu swojej choroby i otwarcie opowiedział o doświadczeniach związanych z depresją oraz momencie, w którym trafił pod opiekę lekarzy, pisze Bytow24.

„Każdy ruch bywa wysiłkiem”

Prezenter podkreśla, że depresja to nie tylko stan psychiczny, ale również fizyczne obciążenie organizmu. Opisując najtrudniejszy okres, mówił o poczuciu całkowitej bezsilności.

Filip Chajzer o swoim stanie:

– To stan, w którym to, jak się czujesz psychicznie, przenosi się na fizyczność. Każdy ruch bywa wysiłkiem. Wstanie z łóżka jest heroiczną walką, bo czujesz, że twoje ciało waży kilkaset kilo. Jakby leżał na tobie głaz.

Zwrócił uwagę, że chorobie często towarzyszą inne destrukcyjne mechanizmy.

– Depresja lubi się niestety z nałogami. Działaniami autodestrukcyjnymi. To choroba przewlekła, w której walczysz o życie. Dosłownie.

Konieczna pomoc specjalistów

Chajzer zaznaczył, że w przypadku myśli samobójczych nie ma miejsca na zwlekanie ani próbę samodzielnego radzenia sobie z kryzysem.

W rozmowie podkreślił jednoznacznie:

– Myśli samobójcze to już nie jest miękka gra. Sam sobie nie poradzisz. Samo nie przejdzie. Sam możesz się wykończyć. O życie walczy się w szpitalach pod profesjonalną opieką.

Dziennikarz przyznał, że w kluczowym momencie zgłosił się do lekarza, który skierował go do szpitala. Jak ocenia dziś, była to najlepsza decyzja w najtrudniejszym czasie jego życia.

Reakcja po publicznym wyznaniu

Pierwszy raz publicznie o depresji Chajzer mówił w 2021 roku, publikując wpis w mediach społecznościowych i udzielając wywiadu magazynowi „Viva!”. Zwracał wtedy uwagę na stereotypy dotyczące osób znanych i pozornie spełnionych zawodowo.

Wspominał reakcje, które otrzymał po ujawnieniu swojej historii:

– Gdy opublikowałem mój post, zacząłem odbierać dziesiątki telefonów od znajomych, od ludzi, z którymi kiedyś się zetknąłem. I większość brzmiała: „Ty też? Ja też. Ale boję się o tym powiedzieć, bo i tak mi nikt nie uwierzy”. Okazało się, że dotknąłem czegoś, co jest gigantycznym problemem społecznym.

Jak podkreśla, otwarta rozmowa o depresji może pomóc osobom, które wciąż obawiają się sięgnąć po wsparcie.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o uniewinnieniu A$AP Rocky’ego w Los Angeles po procesie pro napaść z bronią palną.

Udostępnij