Izrael stworzył tajną bazę wojskową w Iraku. Zdjęcie - ukr.net

Izrael miał stworzyć tajną bazę wojskową w Iraku do operacji przeciw Iranowi

Izrael miał wykorzystywać tajną bazę wojskową ukrytą na pustyni w Iraku do wsparcia operacji przeciw Iranowi oraz ochrony pilotów.

Jak podaje The Wall Street Journal, Izrael utworzył ukryty posterunek wojskowy na pustyni w Iraku, który był wykorzystywany podczas operacji przeciwko Iranowi. Według źródeł cytowanych przez gazetę baza powstała jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu i miała działać za zgodą Stanów Zjednoczonych.

Źródła związane z administracją USA twierdzą, że obiekt pełnił funkcję logistycznego centrum dla izraelskich sił powietrznych oraz miejsca rozmieszczenia jednostek specjalnych. Na miejscu znajdowały się również zespoły ratunkowe przeznaczone do ewakuacji pilotów w przypadku zestrzelenia nad terytorium Iranu, pisze Bytow24.

Tajna baza znajdowała się na zachodzie Iraku

Według informacji przekazanych przez rozmówców gazety baza została zlokalizowana na słabo zaludnionym obszarze pustynnym w zachodniej części Iraku. Region uznawany jest za dogodny do prowadzenia ukrytych operacji wojskowych z uwagi na ogromną przestrzeń i niewielką obecność ludności cywilnej.

Na terenie obiektu miały przebywać izraelskie siły specjalne oraz oddziały lotnicze przygotowane do działań na terytorium przeciwnika. Baza była wykorzystywana do:

  • wsparcia logistycznego;
  • koordynacji działań lotniczych;
  • zabezpieczenia operacji specjalnych;
  • ratowania pilotów podczas misji nad Iranem.

Według lokalnych mediów istnienie obiektu mogło zostać ujawnione przypadkowo po tym, gdy pasterz zauważył wzmożony ruch wojskowy oraz loty śmigłowców nad pustynią. Po zgłoszeniu sprawy armia Iraku wysłała oddziały w celu sprawdzenia terenu.

Iracki wojskowy zginął podczas nalotu

Źródła twierdzą, że izraelskie siły przeprowadziły nalot, aby uniemożliwić irackim żołnierzom dotarcie do tajnego obiektu. W wyniku ataku jeden wojskowy zginął, a dwóch kolejnych zostało rannych.

Po incydencie Irak skierował skargę do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Władze w Bagdadzie podejrzewały, że w operacji mogły uczestniczyć również siły USA, jednak amerykańskie źródła stanowczo temu zaprzeczyły.

Komentując sytuację, zastępca dowódcy irackiego Dowództwa Operacyjnego Kajs al-Muhammadawi oskarżył uczestników operacji o brak uzgodnień z władzami Iraku.

„Ta lekkomyślna operacja została przeprowadzona bez koordynacji i bez pozwolenia”.

Izrael przeprowadził tysiące ataków na Iran

Według rozmówców gazety izraelskie lotnictwo podczas pięciotygodniowej kampanii przeprowadziło tysiące uderzeń na cele w Iranie. Tajna baza w Iraku miała umożliwiać szybsze reagowanie i skrócenie czasu działań bojowych.

Dowódca izraelskich sił powietrznych Tomer Bar wcześniej sugerował prowadzenie niejawnych operacji podczas konfliktu. W jednym z wystąpień mówił o specjalnych zadaniach wykonywanych przez jednostki lotnicze.

W swojej wypowiedzi zaznaczył:

„W tych dniach żołnierze specjalnych jednostek sił powietrznych wykonują wyjątkowe misje, które mogą zadziwić wyobraźnię”.

Ekspert ds. bezpieczeństwa Michael Knights z firmy Horizon Engage podkreślił natomiast, że tworzenie podobnych obiektów przed rozpoczęciem działań wojennych jest standardową praktyką wojskową.

„To normalne, że przed operacjami prowadzi się rozpoznanie i tworzy takie obiekty”.

Irak znalazł się w centrum konfliktu na Bliskim Wschodzie

Po rozpoczęciu operacji „Epic Fury” prowadzonej przez Izrael i USA sytuacja bezpieczeństwa w Iraku gwałtownie się pogorszyła. Kraj stał się miejscem kolejnych incydentów związanych z konfliktem między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.

W marcu rakieta uderzyła w lądowisko śmigłowców przy ambasadzie USA w Bagdadzie. Kilka dni wcześniej irańskie drony kamikadze zaatakowały francuską bazę wojskową w pobliżu lotniska w Irbilu. W wyniku ataku rannych zostało sześciu żołnierzy, a śmigłowiec wojskowy został uszkodzony przez pożar.

Pojawiały się również doniesienia o możliwym wkroczeniu wojsk kurdyjskich do Iranu z terytorium Iraku, jednak przedstawiciele sił kurdyjskich zaprzeczyli tym informacjom.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o gotowości Donalda Trumpa do wysłania delegacji do Moskwy w sprawie wojny w Ukrainie.

Udostępnij