Izraelscy urzędnicy rozważają przeprowadzenie szerokiej operacji lądowej w Libanie, której celem miałoby być przejęcie kontroli nad obszarem na południe od rzeki Litani oraz zniszczenie infrastruktury militarnej organizacji Hezbollah. O planach poinformował portal Axios, pisze Bytow24.
Plan operacji na południu Libanu
Według informacji przekazanych przez izraelskich urzędników operacja mogłaby objąć całe terytorium położone na południe od rzeki Litani. Głównym celem byłoby zniszczenie infrastruktury wojskowej Hezbollahu oraz ograniczenie jego zdolności do prowadzenia ataków rakietowych przeciwko Izraelowi.
Plan zakłada działania podobne do tych prowadzonych wcześniej w Strefie Gazy. Chodzi przede wszystkim o eliminację magazynów broni oraz stanowisk bojowych ukrytych w zabudowie cywilnej.
W rozmowie z mediami jeden z izraelskich urzędników odniósł się do sytuacji po ostatnich atakach.
„Przed tym atakiem byliśmy gotowi na zawieszenie broni w Libanie, ale po nim nie ma już drogi powrotu od dużej operacji”.
Największa operacja od 2006 roku
Jeśli plan zostałby zrealizowany, mogłoby to oznaczać największą operację lądową Izraela na terytorium Libanu od wojny z 2006 roku.
Według doniesień operacja może doprowadzić do długotrwałej obecności wojsk izraelskich w południowej części kraju. Część analityków wskazuje, że taki scenariusz oznaczałby poważną eskalację konfliktu w regionie.
Stany Zjednoczone mają popierać działania Izraela, jednocześnie podkreślając konieczność ograniczenia strat cywilnych i prowadzenia bezpośrednich rozmów dyplomatycznych.
Napięcie po ataku rakietowym
Decyzja o przygotowaniu operacji została podjęta po tym, jak Hezbollah przeprowadził skoordynowany atak rakietowy na Izrael.
Według informacji przekazanych przez izraelskie władze w trakcie jednego z ataków wystrzelono ponad 200 rakiet.
Z kolei przedstawiciele Hezbollahu twierdzą, że działania Libanu są odpowiedzią na wcześniejsze operacje militarne Izraela.
Według danych przywoływanych w mediach od początku obecnej fazy konfliktu około 800 tysięcy cywilów w Libanie zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a co najmniej 773 osoby zginęły.
Sytuacja w regionie pozostaje napięta
Równolegle do wydarzeń w Libanie napięcie na Bliskim Wschodzie utrzymuje się także w innych miejscach regionu.
W ostatnich dniach pojawiły się informacje o kilku incydentach:
- uderzeniu wojsk USA w cele wojskowe na irańskiej wyspie Kharg
- ataku Izraela na hotel w Bejrucie, w którym zginęły cztery osoby
- ostrzale terenu ambasady Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie
Wszystkie te wydarzenia zwiększają obawy o dalszą eskalację konfliktu w regionie.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy pro deklarację Iranu w ONZ dotyczącą napięć wokół Cieśniny Ormuz i sytuacji w regionie.