Jak informuje Weszło, Michał Jasiczek nie ukończył pierwszego przejazdu slalomu podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie 2026, pisze Bytow24.
Na trasie panowały trudne warunki atmosferyczne, co przełożyło się na liczne błędy i nieukończone przejazdy także wśród innych zawodników. Reprezentant Polski znalazł się w gronie tych, którzy odpadli już na wczesnym etapie rywalizacji.
Kontrowersje wokół powołania
Udział 31-letniego slalomisty w igrzyskach poprzedziły spory organizacyjne. Zawodnik znalazł się w kadrze w miejsce Piotra Habdasa po decyzji Polskiego Komitetu Olimpijskiego, mimo że według Polskiego Związku Narciarskiego nie spełniał wymogów kwalifikacyjnych.
Sekretarz generalny PZN Tomasz Grzywacz w rozmowie na WeszłoTV wyrażał wcześniej obawy, że zawodnik może nie zostać dopuszczony do startu z powodu braku aktualnych badań. Ostatecznie Jasiczek wystartował, jednak nie zdołał ukończyć przejazdu.
Powtórka z poprzednich igrzysk
Brak klasyfikacji oznacza kontynuację niekorzystnej serii podczas olimpijskich startów. W poprzednich edycjach:
- w 2018 roku nie ukończył drugiego przejazdu,
- w 2022 roku został zdyskwalifikowany w drugim przejeździe,
- w 2026 roku odpadł już w pierwszym przejeździe.
Tym samym polski slalomista po raz kolejny kończy rywalizację bez miejsca w końcowej tabeli.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o występie Maryny Gąsienicy-Daniel po pierwszym przejeździe slalomu giganta na IO 2026.