Jak informuje Interia Sport, Jelena Rybakina, jedna z głównych faworytek tegorocznego Australian Open, niespodziewanie zakończyła udział w turnieju już w drugiej rundzie. Kazaszka urodzona w Moskwie przegrała z reprezentującą Francję Warwarą Graczową po pełnym napięcia i zwrotów meczu, pisze Bytow24.
Pojedynek na Rod Laver Arena dostarczył widzom ogromnych emocji. Początkowo Graczowa prowadziła 3:1 i miała dwa break pointy, lecz później doświadczona Rybakina odwróciła losy spotkania. Choć wydawało się, że kontroluje przebieg gry, rywalka nie zamierzała się poddać i walczyła o każdy punkt.
Dramatyczne otwarcie i zmiana tempa gry
Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Rybakina popełniała błędy, zwłaszcza przy serwisie, co umożliwiło Graczowej szybkie przełamanie. W miarę rozwoju meczu Kazaszka zaczęła jednak przejmować inicjatywę, zdobywając punkty precyzyjnymi returnami i mocnymi uderzeniami z forhendu.
Graczowa, która wcześniej przegrała z Rybakiną na twardych kortach, tym razem prezentowała się pewniej. Jej agresywna gra i determinacja pozwoliły utrzymać wynik blisko remisu przez większość seta, zanim Rybakina zdołała zakończyć partię 7:5.
Francuzka nie wytrzymała presji
W drugim secie różnica klas stała się wyraźniejsza. Rybakina, odzyskawszy pewność siebie, zaczęła dominować w wymianach i wykorzystywać każde potknięcie przeciwniczki. Graczowa, mimo dobrego początku, nie była w stanie utrzymać tempa gry i popełniała coraz więcej błędów.
Kazaszka pewnie zamknęła mecz wynikiem 7:5, 6:2, meldując się w trzeciej rundzie. Tam zmierzy się z Czeszką Terezą Valentovą, która również imponuje formą w Melbourne.
Kluczowe liczby i reakcje po meczu
Spotkanie trwało 75 minut, a statystyki pokazały przewagę Rybakiny w najważniejszych fragmentach gry. Jej skuteczność pierwszego serwisu przekroczyła 80%, a liczba niewymuszonych błędów była znacznie niższa niż w poprzednich meczach.
- Rybakina – 7 asów, 2 podwójne błędy;
- Graczowa – 3 asy, 5 podwójnych błędów;
- Łącznie: 13 przełamań w całym spotkaniu.
Po meczu obie tenisistki uścisnęły sobie dłonie przy siatce, a publiczność nagrodziła je owacjami za sportową postawę i widowiskową grę.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o spektakularnym awansie Magdy Linette w Australian Open, który przyniósł jej rekordowe zarobki w turnieju.