John Ratcliffe. Zdjęcie - Fox News

John Ratcliffe potajemnie poleciał do Moskwy z polecenia Trumpa: część Białego Domu nie znała celu misji

Tajna misja szefa CIA w Moskwie objęła rozmowy o Ukrainie, bezpieczeństwie NATO oraz relacjach Rosji z Iranem.

Jak relacjonuje The Wall Street Journal, 25 sierpnia dyrektor CIA John Ratcliffe odbył utajnioną podróż do Moskwy. Z Łotwy przyleciał do Rosji amerykańskim wojskowym samolotem transportowym C-17 bez oznaczeń. O misji nie poinformowano wcześniej nawet części wysokich rangą urzędników Białego Domu.

Decyzję o wysłaniu Ratcliffe’a miał osobiście podjąć Donald Trump. Część jego najbliższych doradców oraz dowódców wojskowych, którzy zazwyczaj otrzymują informacje o podobnych misjach, nie wiedziała ani o planowanej podróży, ani o treści przesłania przygotowanego dla przedstawicieli Kremla, pisze Bytow24.

Trump zmienił kanał kontaktów z Moskwą

Według amerykańskich urzędników prezydent USA zdecydował się wykorzystać dyrektora CIA jako pośrednika po tym, jak wcześniejsze próby prowadzenia rozmów przez innych przedstawicieli jego administracji nie doprowadziły do zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

Doprowadzenie do zakończenia konfliktu pozostaje jednym z priorytetów Trumpa podczas jego drugiej kadencji prezydenckiej. Do Moskwy wielokrotnie wysyłany był specjalny wysłannik Steve Witkoff, a w działania dyplomatyczne angażował się również zięć prezydenta Jared Kushner.

Sekretarz stanu Marco Rubio oraz były specjalny wysłannik USA do spraw Ukrainy Keith Kellogg także podróżowali za granicę, prowadząc kontakty z przedstawicielami obu stron wojny.

W sierpniu ubiegłego roku Trump spotkał się z Władimirem Putinem podczas szczytu na Alasce. Rozmowy miały pomóc w przełamaniu dyplomatycznego impasu, jednak nie przyniosły wówczas porozumienia.

Dlaczego do rozmów wybrano właśnie dyrektora CIA

Ratcliffe ma już doświadczenie w kontaktach z przedstawicielami rosyjskich władz. Według amerykańskich urzędników uczestniczył między innymi w działaniach mających doprowadzić do uwolnienia obywateli USA przetrzymywanych w Rosji.

Znaczenie miały również wieloletnie kanały komunikacji pomiędzy CIA a rosyjskimi służbami specjalnymi oraz bliskie relacje Ratcliffe’a z Trumpem. Te czynniki miały uczynić z niego dogodnego pośrednika w bezpośrednich kontaktach z Moskwą.

Były wysoki rangą funkcjonariusz amerykańskiego wywiadu i doradca Senatu do spraw bezpieczeństwa narodowego J.C. Linzenich ocenił, że Ratcliffe mógł osobiście sformułować i przekazać rosyjskim urzędnikom przesłanie Trumpa. Jego celem miało być jednoznaczne zakomunikowanie Kremlowi, że pokojowe inicjatywy amerykańskiego prezydenta nie oznaczają osłabienia zobowiązań USA dotyczących bezpieczeństwa Europy.

Linzenich uważa również, że Putin jest gotowy podejmować bardzo duże ryzyko i podnosić stawkę, aby skłonić przeciwnika do deeskalacji. Jednocześnie jego zdaniem rosyjski przywódca raczej nie zdecyduje się na działania, które mogłyby zagrozić istnieniu samego państwa rosyjskiego.

Ostrzeżenie dotyczące NATO i rozmowy o Ukrainie

Tajna podróż odbyła się w okresie, gdy Moskwa nasiliła ataki na Ukrainę, zwiększyła wsparcie dla władz Iranu oraz odrzucała amerykańskie próby poprawy stosunków gospodarczych.

Ratcliffe miał ostrzec rosyjskich przedstawicieli przed atakiem na państwa NATO. Wizyta zbiegła się również z nowymi ocenami amerykańskiego wywiadu, według których Kreml od kilku lat przygotowuje się do sprawdzenia, jak Sojusz Północnoatlantycki zareagowałby na agresję.

Trump publicznie przedstawił jednak inną ocenę zagrożenia. 27 sierpnia, odpowiadając dziennikarzom na pytania dotyczące możliwości rosyjskiego ataku na sojuszników, stwierdził:

„Nie zaatakuje terytorium NATO”.

Prezydent USA przekonywał tym samym, że nie obawia się takiego scenariusza ze strony Władimira Putina.

Podczas pobytu w Moskwie Ratcliffe miał również omawiać możliwość wznowienia negocjacji z Ukrainą dotyczących zakończenia rosyjskiej inwazji. Według amerykańskich i europejskich urzędników był to jeden z tematów jego rozmów z rosyjskimi przedstawicielami.

Kyryło Budanow, kierujący Biurem Prezydenta Ukrainy, poinformował w czwartek, że rozmowy mogą zostać wznowione we wrześniu. Oznaczałoby to powrót delegacji do negocjacji po okresie, w którym nie udało się osiągnąć przełomu dyplomatycznego.

Waszyngton naciska także w sprawie Iranu

Misja dyrektora CIA obejmowała również temat współpracy Rosji z Iranem. Ratcliffe miał wezwać rosyjską stronę do ograniczenia ekonomicznych i związanych z bezpieczeństwem kontaktów z Teheranem.

Amerykańskie działania następują w okresie zaostrzania sankcji wobec Iranu. Jednocześnie Rosja w ostatnich miesiącach zwiększała wsparcie dla irańskich władz, co stało się kolejnym punktem spornym w relacjach Moskwy z Waszyngtonem.

Utajnienie wizyty Ratcliffe’a przed częścią amerykańskiej administracji pokazuje, że Trump zdecydował się wykorzystać w rozmowach z Kremlem wąski kanał komunikacji. Dyrektor CIA otrzymał zadanie obejmujące jednocześnie kwestie wojny w Ukrainie, bezpieczeństwa państw NATO oraz rosyjskich relacji z Iranem.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy. O rosnącym bilansie tragedii po lawinie w Himalajach i zaginionych.

Udostępnij