Jak poinformował Vox FM, Julia Kamińska przekazała w emocjonalnym nagraniu na TikToku, że stacja TVN zakończyła jej wątek w serialu „Szpital św. Anny”. Decyzja wywołała falę komentarzy wśród fanów, którzy nie kryją rozczarowania i żalu. Aktorka przyznała, że odejście z produkcji nie było jej decyzją, pisze Bytow24.
Kamińska wyznała, że o zakończeniu roli lekarki Zosi Koneckiej wiedziała już od pewnego czasu. Pożegnała się z ekipą na planie, a współpracownicy przygotowali dla niej symboliczne prezenty. Dla widzów serialu to duża strata – postać Zosi była jedną z najbardziej lubianych.
Aktorka emocjonalnie pożegnała się z ekipą i fanami
W swoim nagraniu na TikToku Julia Kamińska podziękowała twórcom i widzom, wspominając ostatnie dni pracy na planie. Aktorka nie kryła wzruszenia, mówiąc o zakończeniu historii swojej bohaterki.
„Dowiedziałam się jakiś czas temu, że zapadła decyzja o zakończeniu wątku Zosi Koneckiej, czyli granej przeze mnie postaci w serialu ‘Szpital Świętej Anny’. Zakończyłam już zdjęcia, zorganizowałam imprezę pożegnalną, podczas której dostałam od ekipy piękne prezenty – kroksy, stetoskop z grawerem i symbolicznego Oscara. Dziękuję produkcji za możliwość stworzenia tej postaci. Będę tęsknić za tym, co udało nam się zbudować.”
Pod filmem pojawiła się lawina komentarzy od fanów. Widzowie wyrażali żal i złość z powodu decyzji stacji, a wielu zapowiedziało, że nie będzie już oglądać serialu bez ulubionej postaci.
Fani nie kryją rozczarowania decyzją TVN
Odejście Julii Kamińskiej spotkało się z ogromnym sprzeciwem internautów. W komentarzach pojawiły się setki wiadomości wspierających aktorkę i krytykujących stację za usunięcie głównej bohaterki.
W sieci pojawiły się m.in. takie reakcje:
- „Bez sensu, to był najlepszy wątek serialu.”
- „Nie oglądam dalej, szkoda czasu.”
- „Uwielbiałam Zosię, to ogromna strata.”
Fani podkreślali, że decyzja TVN przyszła w momencie, gdy wątek adopcyjny bohaterki dopiero się rozwijał i miał potencjał na kolejne sezony.
Julia Kamińska zapowiada nowy rozdział w karierze
Choć odejście z „Szpitala św. Anny” było dla niej trudne, aktorka zapowiedziała, że nie żegna się z ekranem. W tym samym nagraniu Kamińska zdradziła, że zrealizuje swoje wielkie marzenie i zadebiutuje jako reżyserka.
„Złożyłam z przyjaciółmi wniosek do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej i dostaliśmy dofinansowanie na mój debiut reżyserski według autorskiej historii. Jestem szczęśliwa, że w trudnych chwilach życie potrafi zrobić miejsce na coś nowego. Warto słuchać siebie i iść za głosem serca.”
Aktorka zapowiedziała także koncert, który odbędzie się 7 marca w warszawskim klubie Niebo. Jak dodała, będzie to dla niej symboliczne rozpoczęcie nowego etapu artystycznego.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o Marji Winiarskiej, która zdradziła swoją receptę na udane małżeństwo z Wiktorem Zborowskim.