Srebrny medal Kacpra Tomasiaka zdobyty na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 to nie tylko sukces sportowy, lecz także konkretne i długofalowe korzyści finansowe obejmujące premie, stypendium oraz przyszłe świadczenia państwowe, informuje money.pl, pisze Bytow24.
19 letni skoczek narciarski już podczas swojego pierwszego olimpijskiego startu znalazł się w ścisłej światowej czołówce. Konkurs rozegrano w dwóch seriach. Skok na 103 metry w pierwszej serii dał mu realną szansę na podium, natomiast próba na 107 metrów w drugiej zapewniła ostatecznie srebrny medal.
Premie i nagrody finansowe po igrzyskach
Za srebrny medal olimpijski Kacper Tomasiak otrzyma rozbudowany pakiet nagród finansowych oraz rzeczowych przyznanych przez Polski Komitet Olimpijski.
W skład pakietu wchodzą:
- 400 000 zł premii pieniężnej
- 200 000 zł w tokenach
- nagrody rzeczowe, w tym obraz, voucher wakacyjny oraz biżuteria
Świadczenia te stanowią istotne wsparcie finansowe na początku seniorskiej kariery sportowej.
Stypendium i środki z budżetu państwa
Dodatkowe wsparcie zapewnia Ministerstwo Sportu i Turystyki. Srebrny medal oznacza jednorazową nagrodę w wysokości 78 000 zł oraz dwuletnie stypendium o łącznej wartości 370 000 zł.
Środki te pozwalają zawodnikowi skupić się na przygotowaniach do kolejnych startów bez presji finansowej. Jest to jednocześnie pierwszy medal dla Polski na igrzyskach olimpijskich 2026, a przed Tomasiakiem pozostają jeszcze występy indywidualne oraz starty drużynowe.
Emerytura olimpijska jako zabezpieczenie na przyszłość
Zdobycie medalu olimpijskiego daje Tomasiakowi prawo do emerytury olimpijskiej, z której obecnie korzysta nieco ponad 600 osób w całej Polsce.
Aby otrzymywać to świadczenie, konieczne jest ukończenie 40 lat, zakończenie kariery sportowej oraz zamieszkiwanie w Polsce lub innym kraju Unii Europejskiej. Wysokość emerytury uzależniona jest od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ogłaszanego przez Główny Urząd Statystyczny. W 2026 roku emerytura olimpijska wzrośnie do 5 116,99 zł miesięcznie i będzie wypłacana dożywotnio.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła punktują w Pucharze Kontynentalnym w Kranju