Jarosław Kaczyński. PAP/Adam Kumorowicz.

Kaczyński w warszawskim szpitalu: rzecznik PiS wyjaśnia powody hospitalizacji

Kaczyński pozostaje w szpitalu na obserwacji, a współpracownicy zapewniają, że po kilku dniach wróci do pełnienia obowiązków w partii.

Jarosław Kaczyński przebywa w jednym z warszawskich szpitali z powodu infekcji – poinformował Interia News. Hospitalizacja ma charakter profilaktyczny i potrwa kilka dni, pisze Bytow24.

Stan prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie budzi niepokoju, a jego otoczenie zapewnia, że to rutynowe badania. Kaczyński, który w ostatnich dniach odbywał serię spotkań z wyborcami w różnych regionach kraju, trafił do szpitala po infekcji dróg oddechowych.

Komunikat rzecznika PiS i uspokojenie opinii publicznej

W sieci pojawił się komentarz rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Rafała Bochenka, który potwierdził hospitalizację lidera ugrupowania i poprosił o zachowanie spokoju.

„Szanowni Państwo, pan premier Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu na badaniach w związku z infekcją… taki mamy w Polsce chorobowy czas”

W kolejnym wpisie rzecznik dodał, że pobyt prezesa w szpitalu potrwa kilka dni, a sytuacja nie stanowi zagrożenia. Bochenek zapewnił, że wszystkie działania partii przebiegają zgodnie z planem.

Zastępstwo i obowiązki w partii podczas nieobecności Kaczyńskiego

W czasie hospitalizacji obowiązki prezesa Prawa i Sprawiedliwości przejmie wiceszef ugrupowania Mariusz Błaszczak. To on poprowadzi najbliższe spotkania i posiedzenia komitetu wykonawczego.

Według źródeł medialnych Kaczyński był przeziębiony już w trakcie ostatnich spotkań w województwach świętokrzyskim i mazowieckim. Mimo osłabienia kontynuował pracę oraz wystąpienia publiczne.

Polityk miał objawy infekcji po spotkaniach z wyborcami

Jak donoszą media, infekcja mogła być skutkiem udziału Kaczyńskiego w weekendowym kongresie rolniczym, który odbywał się w niskiej temperaturze.

„Przewiało go pewnie podczas kongresu rolniczego, bo w tej szkole podstawowej było strasznie zimno”

Informator cytowany przez „Fakt” dodał, że mimo złego samopoczucia prezes partii nie odwołał zaplanowanych wystąpień.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o reakcji Kremla na sytuację w Polsce i słowach Dmitrija Pieskowa o problemach z Warszawą.

Udostępnij