Jak informuje Fakt.pl, w sobotę 8 sierpnia po godz. 16.00 w hotelu przy ul. Kanarkowej w Olsztynie doszło do katastrofy budowlanej. Zawaliła się jedna ze ścian szczytowych obiektu, w którym przebywali goście indywidualni, dzieci uczestniczące w koloniach oraz ich opiekunowie.
Z budynku ewakuowano ponad 100 osób. Hotel mógł przyjąć około 200 gości, jednak w chwili zdarzenia mniej więcej połowa z nich przebywała poza obiektem. Według służb nikt nie odniósł obrażeń, a użytkowanie hotelu zostało później wstrzymane decyzją nadzoru budowlanego, pisze Bytow24.
Straż pożarna skierowała na miejsce cztery zastępy
Zgłoszenie o zawaleniu ściany wpłynęło do służb o godz. 16.03. Na miejsce wysłano cztery zastępy straży pożarnej. Ratownicy zabezpieczyli teren i pomagali w sprawnym opuszczeniu obiektu przez osoby znajdujące się wewnątrz.
Mł. kpt. Szymon Pawłowski ze stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie opisał pierwsze działania podjęte po otrzymaniu zgłoszenia.
„O godz. 16.03 otrzymaliśmy zgłoszenie, że przy hotelu Manor runęła jedna ze ścian szczytowych budynku. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej, które zabezpieczały teren i wspierały ewakuację osób przebywających w hotelu”.
W działaniach uczestniczyła również policja. Dzięki współpracy służb i personelu hotelowego wszyscy znajdujący się w zagrożonej części obiektu zostali wyprowadzeni.
Ewakuowano dzieci z dwóch kolonii oraz ich opiekunów
Wśród osób zmuszonych do opuszczenia hotelu znajdowały się grupy kolonijne. Ewakuacja objęła zarówno dzieci, jak i osoby sprawujące nad nimi opiekę.
Komisarz Anna Balińska z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie potwierdziła zakres przeprowadzonej akcji.
„Po tym, jak runęła ściana zewnętrzna hotelu, ewakuowano gości indywidualnych oraz uczestników i opiekunów dwóch kolonii”.
Mimo poważnego charakteru zdarzenia żadna z ewakuowanych osób nie została ranna. Policja przekazała, że akcja zakończyła się bez dodatkowych niebezpiecznych incydentów.
Nadzór budowlany wstrzymał użytkowanie hotelu
Po zabezpieczeniu miejsca oczekiwano na decyzję inspektorów nadzoru budowlanego. To oni mieli ocenić stan konstrukcji i ustalić, czy powrót ludzi do obiektu będzie możliwy.
Anna Balińska podkreśliła, że najważniejszą informacją był brak poszkodowanych.
„Na szczęście nie ma osób rannych, nikomu nic się nie stało. Czekamy na nadzór budowlany. To właśnie inspektorzy zdecydują, czy budynek jest bezpieczny i kiedy goście będą mogli wrócić do środka”.
Później zapadła decyzja o wstrzymaniu użytkowania budynku. W konsekwencji dzieci przebywające w hotelu na koloniach musiały przedterminowo zakończyć pobyt.
Przedstawiciel straży pożarnej potwierdził skutki decyzji administracyjnej.
„Mogę potwierdzić, że użytkowanie budynku zostało wstrzymane”.
Przyczyna zawalenia ściany pozostaje nieustalona
Służby nie podały jeszcze oficjalnej przyczyny katastrofy. Wiadomo natomiast, że w rejonie hotelu prowadzone były prace remontowo-budowlane. Na tym etapie nie przesądzono jednak, czy miały one bezpośredni związek z zawaleniem konstrukcji.
Mł. kpt. Szymon Pawłowski zaznaczył, że wyjaśnienie okoliczności wymaga dalszych ustaleń.
„Z mojej wiedzy wynika, że przy hotelu były prowadzone prace remontowo-budowlane. Nie mamy jeszcze ustalonej oficjalnej przyczyny zdarzenia, dlatego nie chciałbym przesądzać o powodach tej katastrofy”.
Dalsze decyzje dotyczące obiektu będą zależały od wyników kontroli technicznej i ustaleń nadzoru budowlanego.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy o groźnej cyklosporozie wykrytej u turystów po wakacjach w Meksyku.