Tankowiec KC-135. Zdjęcie - Benjamin Mota/U.S. Air Force.

Katastrofa w Iraku: amerykański tankowiec KC-135 rozbił się podczas operacji

Amerykański tankowiec KC-135 rozbił się w Iraku podczas operacji wojskowej, co zwiększa napięcie w regionie Bliskiego Wschodu.

Amerykańskie Dowództwo Centralne poinformowało o utracie powietrznego tankowca KC-135, który rozbił się w zachodnim Iraku podczas operacji wojskowej. W tym samym czasie prezydent Francji Emmanuel Macron potwierdził śmierć francuskiego żołnierza w ataku w rejonie Irbilu w irackim Kurdystanie. O najnowszych wydarzeniach na Bliskim Wschodzie informuje portal TVN24, pisze Bytow24.

Samolot KC-135 rozbił się podczas operacji wojskowej

Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych przekazało, że do incydentu doszło w tzw. przyjaznej przestrzeni powietrznej Iraku podczas prowadzonej operacji wojskowej.

Według komunikatu wojskowych w zdarzeniu uczestniczyły dwa samoloty:

  • jeden z nich rozbił się w zachodniej części Iraku,
  • drugi bezpiecznie wrócił do bazy.

Amerykańskie dowództwo podkreśliło, że katastrofa nie była skutkiem ostrzału ani ze strony przeciwnika, ani sił sprzymierzonych. Trwają działania ratunkowe i ustalane są dokładne przyczyny zdarzenia.

Jednocześnie proirańska grupa zbrojna określająca się jako Islamski Ruch Oporu w Iraku twierdzi, że to ona zestrzeliła amerykański samolot.

Ataki dronów i napięcie w regionie

W ostatnich godzinach w regionie doszło również do kolejnych incydentów z użyciem dronów. Według źródeł bezpieczeństwa w Iraku bezzałogowe maszyny uderzyły w rafinerię Lanaz położoną na zachód od miasta Irbil.

W części obiektu odnotowano niewielkie uszkodzenia, jednak nie ma informacji o ofiarach.

Równocześnie izraelskie wojsko poinformowało o kolejnych uderzeniach wymierzonych w cele związane z irańskim reżimem. Ataki objęły między innymi:

  • podziemny ośrodek produkcji pocisków balistycznych w Szirazie,
  • bazę systemów obrony powietrznej w Teheranie,
  • zakłady produkcji broni.

Macron potwierdził śmierć francuskiego żołnierza

W nocy pojawiła się także informacja o ataku w irackim Kurdystanie, w którym zginął francuski żołnierz.

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował o tym w mediach społecznościowych:

„Chorąży Arnaud Frion z 7. Batalionu Strzelców Alpejskich w Varces zginął za Francję podczas ataku w regionie Irbil w Iraku. Jego rodzinie i towarzyszom broni składam wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności w imieniu narodu. Wielu naszych żołnierzy zostało rannych. Francja wspiera ich i ich bliskich. Ten atak na nasze siły, zaangażowane w walkę z ISIS od 2015 roku, jest niedopuszczalny”.

Francuski przywódca podkreślił również, że obecność francuskich żołnierzy w Iraku ma bezpośredni związek z międzynarodową walką z terroryzmem.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o ataku dronów na włoską bazę wojskową w Erbilu i ewakuacji części personelu wojskowego.

Udostępnij