Kierowcy PKS Bytów w finale. Zdjęcie - Onet

Kierowcy PKS Bytów awansowali do finału: dwóch powalczy o mistrzostwo Polski

Dwaj kierowcy PKS Bytów znaleźli się w krajowym finale, w którym 16 października w Kielcach wystąpi tylko 18 zawodników.

Jak relacjonuje iBytów, Łukasz Pawłowski z Bytowa i Grzegorz Stanisławski z Miastka zakwalifikowali się do finału Mistrzostw Polski Zawodowych Kierowców Autobusów. Reprezentanci PKS Bytów znaleźli się w gronie zaledwie 18 kierowców z całego kraju, którzy 16 października zmierzą się w Kielcach.

Awans wywalczyli podczas eliminacji w Starogardzie Gdańskim, gdzie zawodnicy musieli wykazać się wiedzą z zakresu przepisów, umiejętnością udzielania pierwszej pomocy, prawidłową obsługą autobusu oraz wyjątkową precyzją podczas manewrów. PKS Bytów wysłał na zawody czterech kierowców, a aż trzech z nich znalazło się w najlepszej dziesiątce po pierwszej części rywalizacji, pisze Bytow24.

PKS Bytów wystawił czterech kierowców w eliminacjach

W Starogardzie Gdańskim PKS Bytów reprezentowali Łukasz Pawłowski z Bytowa, Grzegorz Stanisławski z Miastka, Kamil Grajczyk z Czarnej Dąbrówki oraz Wojciech Jaszewski z Darskowa. Była to stosunkowo młoda ekipa, która po raz pierwszy uczestniczyła w tego rodzaju zawodach.

Do eliminacji przeznaczonych dla północnej części Polski przystąpiło łącznie 25 zawodowych kierowców. Dla bytowskiego zespołu formuła rywalizacji była niewiadomą, ponieważ podobnych mistrzostw kierowców autobusów przez wiele lat w Polsce nie organizowano.

Tadeusz Klebeko z PKS Bytów wyjaśnił, z jakim nastawieniem firma wysłała swoją reprezentację.

– Wystawiliśmy młodą ekipę po raz pierwszy, żeby po prostu spróbować. Nie wiedzieliśmy dokładnie, jak będą wyglądały wszystkie konkurencje – mówi Tadeusz Klebeko.

Kierowcy musieli znać przepisy i udzielić pierwszej pomocy

Pierwsza część zawodów nie polegała na prowadzeniu autobusu. Uczestnicy musieli wykazać się znajomością przepisów ruchu drogowego, regulacji dotyczących czasu pracy kierowców, prawa pracy oraz zasad bezpieczeństwa.

Oddzielnie sprawdzano umiejętność udzielania pierwszej pomocy. Zadanie wykonywano na fantomie połączonym ze sprzętem pozwalającym ratownikowi kontrolować poprawność działań zawodnika.

Tadeusz Klebeko opisał sposób oceniania tej części eliminacji.

– Był fantom podłączony do urządzeń. Kierowca mówił, co robi, a ratownik widział na monitorze, czy wszystkie czynności wykonuje prawidłowo i czy „pacjent przeżył” – opowiada Klebeko.

Sprawdzano również codzienną obsługę autobusu przed rozpoczęciem kursu. Organizatorzy celowo przygotowali usterki oraz pułapki, które zawodnicy mieli znaleźć.

Punkty można było stracić nawet za pozornie niewielkie przeoczenie. W jednym przypadku zamieniono miejscami przednią i tylną tablicę rejestracyjną. W innym pozostawiono w autobusie opakowanie przeznaczone na trójkąt ostrzegawczy, lecz samego trójkąta w środku nie było.

Po zakończeniu tej części z 25 uczestników wyłoniono dziesięciu najlepszych. W tej grupie znalazło się aż trzech kierowców reprezentujących PKS Bytów.

Precyzyjne manewry autobusem decydowały o punktach

Dopiero kolejny etap obejmował zadania za kierownicą. Nie organizowano jednak wyścigów. Wynik zależał przede wszystkim od precyzji wykonania manewru oraz czasu.

Kierowcy cofali autobusami, pokonywali łuki, ustawiali pojazdy przy przeszkodach i wykonywali manewr wjazdu do zatoki autobusowej. Jedna z prób wymagała przewrócenia kołem wskazanego zielonego elementu bez dotknięcia znajdujących się obok czerwonych przeszkód.

W kolejnej konkurencji kierowca musiał najechać kołem na niewielki element, którego praktycznie nie mógł zobaczyć ze swojego fotela. Oceniano również imitację podjazdu na przystanek, w tym odległość autobusu od jego krawędzi.

Tadeusz Klebeko zwrócił uwagę na podstawowe kryteria decydujące o wyniku.

– Wszystko praktycznie na wyczucie. Precyzja i czas – podkreśla Tadeusz Klebeko.

Jedno z bardziej nietypowych zadań wykonywano z wykorzystaniem stożka przymocowanego do przedniej części autobusu. Zawodnik miał ustawić pojazd w taki sposób, aby zawieszony element znalazł się możliwie dokładnie nad środkiem tarczy położonej na ziemi.

Kamery i czujniki nie mogły pomagać zawodnikom

Podczas prób cofania kierowcy również musieli polegać na własnych umiejętnościach. Elektroniczne systemy wspomagające zostały wyłączone lub zasłonięte, a w części konkurencji dodatkowo ograniczono widoczność przez drzwi.

Podstawowymi narzędziami pozostawały lusterka oraz wyczucie wymiarów pojazdu. Podczas cofania do przygotowanego „garażu” autobus należało zatrzymać możliwie blisko wyznaczonej granicy. Nie można było jednak znaleźć się bliżej niż pół metra. Przekroczenie tej granicy oznaczało dyskwalifikację w danej próbie, natomiast zatrzymanie zbyt daleko powodowało utratę punktów.

Dodatkowym utrudnieniem dla reprezentantów PKS Bytów był sam pojazd. Zawodnicy startowali hybrydowym autobusem Iveco, który był o około 1,5 metra dłuższy od autobusów wykorzystywanych przez nich na co dzień.

Łukasz Pawłowski i Grzegorz Stanisławski jadą do Kielc

Po wszystkich konkurencjach awans do finału uzyskali Łukasz Pawłowski oraz Grzegorz Stanisławski. Pierwszy reprezentuje Bytów, drugi Miastko. Obaj należą do młodszych kierowców zarówno pod względem wieku, jak i stażu za kierownicą autobusów, wcześniej zdobywali jednak doświadczenie w prowadzeniu samochodów ciężarowych.

Tadeusz Klebeko ocenił możliwości obu finalistów.

– To są młodzi kierowcy, i wiekiem, i stażem na autobusach, ale wcześniej jeździli ciężarówkami. Jest w nich duży potencjał – ocenia Klebeko.

Przedstawiciel przewoźnika podkreślił również wynik całej czteroosobowej reprezentacji, ponieważ jeden z kierowców znalazł się bardzo blisko uzyskania awansu.

– Jak na pierwszy raz wypadli bardzo dobrze. Jednym się udało, drugim trochę mniej, ale wszystkich trzeba pochwalić. Jednemu z naszych kierowców zabrakło naprawdę niewiele. Każdy punkt miał znaczenie – mówi Tadeusz Klebeko.

PKS Bytów wraz z oddziałem w Miastku zatrudnia około 80 kierowców. Łukasza Pawłowskiego i Grzegorza Stanisławskiego pasażerowie mogą spotkać na różnych trasach obsługiwanych przez przewoźnika, między innymi na połączeniach w kierunku Gdańska i Słupska.

Finał mistrzostw odbędzie się 16 października w Kielcach

Mistrzostwa Polski Zawodowych Kierowców Autobusów zakończą się 16 października. Ogólnopolski finał zostanie rozegrany w Kielcach podczas Międzynarodowych Targów Transportu Zbiorowego TRANSEXPO.

Do decydującej rywalizacji dopuszczono tylko 18 zawodników z całej Polski. Dwa miejsca przypadły kierowcom PKS Bytów, którzy powalczą o końcowy wynik po przejściu eliminacji w Starogardzie Gdańskim.

Tadeusz Klebeko podkreślił znaczenie samego znalezienia się dwóch pracowników firmy w finałowej osiemnastce.

– Samo to, że zakwalifikowali się do osiemnastu najlepszych w Polsce, jest już sukcesem. I dla nich, i dla naszej firmy, która ma takich ludzi w swoim zespole – podsumowuje Tadeusz Klebeko.

Ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi 16 października. Wtedy okaże się, czy Łukasz Pawłowski lub Grzegorz Stanisławski zakończą finał w Kielcach z miejscem w ścisłej krajowej czołówce zawodowych kierowców autobusów.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy. Aleksander Čeferin oceniał możliwego rywala Gianniego Infantino w wyborach FIFA.

Udostępnij