Jan Englert. Zdjęcie - ARPA

Kim jest Tomasz Englert i dlaczego jego historia jest naprawdę wyjątkowa

Tomasz Englert pokazuje, że można uciec od sławy, ale nie od własnej historii, bo pewne dziedzictwo zapisane jest nie tylko w nazwisku, lecz także w spojrzeniu i sposobie myślenia.

Jan Englert od lat uchodzi za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów. Choć jego dorobek artystyczny jest imponujący, życie prywatne przez lata pozostawało w cieniu. Teraz coraz więcej uwagi skupia się na jego dzieciach, a szczególnie na synu Tomaszu. O 55-letnim mężczyźnie niewielu słyszało, a jego losy okazują się równie barwne jak kariera ojca. Pierwsze informacje o jego życiu i relacji z ojcem pojawiły się w publikacji Telemagazyn, pisze Bytow24.

Syn Jana Englerta, Tomasz, urodził się w 1970 roku jako najstarsze dziecko aktora i jego pierwszej żony, Barbary Sołtysik. Dziś prowadzi własne, niebanalne życie zawodowe i osobiste, całkowicie odcinając się od medialnego świata ojca. Choć sam nie poszedł drogą aktorstwa, jego historia przyciąga uwagę, pokazując, jak różne oblicza może mieć sława w rodzinie artysty.

Rodzina i początki życia

Jan Englert i Barbara Sołtysik poznali się jeszcze na studiach. Ich związek rozwijał się w atmosferze młodzieńczej fascynacji i wspólnej pasji do teatru. Mimo braku obrączek i formalności, pobrali się już na drugim roku studiów, trzymając ślub w tajemnicy przed władzami uczelni. Z czasem rodzina się powiększyła — najpierw przyszedł na świat Tomasz, a kilka lat później bliźniaczki Katarzyna i Małgorzata.

Aktor, skupiony na rozwoju kariery, często wyjeżdżał, co wpływało na rodzinne relacje. Barbara Sołtysik poświęciła się wychowaniu dzieci, a Englert – pracy w teatrze i filmie. Małżeństwo przetrwało ponad dwie dekady, lecz w końcu rozpadło się w atmosferze emocjonalnego dystansu.

Drugi związek i nowe życie Jana Englerta

Po rozwodzie z Barbarą Sołtysik aktor związał się z młodszą o 25 lat studentką Beatą Ścibakówną. Para wzięła ślub w 1995 roku i doczekała się córki Heleny, która, idąc w ślady rodziców, została aktorką. Ich relacja od lat jest szeroko komentowana, jednak to dzieci z pierwszego małżeństwa pozostają z dala od blasku reflektorów.

Tomasz Englert dorastał w cieniu sławnego ojca, ale zbudował własną tożsamość zawodową. Nie pojawia się publicznie z rodziną i konsekwentnie unika mediów. Jego życie osobiste, choć pełne zakrętów, stało się inspiracją do refleksji o roli ojca i syna w rodzinach artystów.

Tomasz Englert i jego kariera

Tomasz Englert rozpoczął swoją zawodową drogę w branży sprzedaży i marketingu, szybko osiągając sukces finansowy. Jak sam wspominał w jednym z wywiadów, „na chwilę uderzyła mu sodówka”. Miał wszystko — karierę, pieniądze i powodzenie. Po trzynastu latach małżeństwa zdecydował się jednak na rozwód, a życie prywatne nabrało nowego tempa.

Z czasem zrezygnował z biznesu i zajął się fotografią, która stała się jego pasją. Jego prace często koncentrują się na kobiecym ciele i emocjach. Fotografię traktuje jako formę relacji i sztuki – o delikatnym, ale intensywnym charakterze.

„Kobieta, która jest fotografowana i mężczyzna, który ją fotografuje, to jakaś forma relacji. Niewinnej relacji. Tak jak taniec wymyślono po to, żeby kobieta bez niebezpieczeństwa zajścia w ciążę mogła sprawdzić, jaki w łóżku jest mężczyzna. Język jego ciała daje kobiecie na to odpowiedź. Fotografia też mieści się w tych kategoriach. Często fotografuję akty.”
— powiedział Tomasz Englert w rozmowie z kobieta.pl

Podobieństwo ojca i syna

Wielu zauważa, że Tomasz Englert jest niezwykle podobny do swojego ojca. Jego rysy twarzy, gesty i sposób bycia przypominają młodego Jana Englerta sprzed lat. To podobieństwo podkreślają fotografie, które pojawiły się w mediach. Syn aktora, mimo dystansu wobec sławy, pozostaje żywym odbiciem talentu i charyzmy ojca.

Jak wskazują obserwatorzy, to podobieństwo ma wymiar nie tylko fizyczny, lecz także charakterologiczny. Obaj cenią niezależność i sztukę – choć każdy wyraża ją w inny sposób. Tomasz przez obiektyw aparatu, Jan – przez scenę i kamerę filmową.

Relacje rodzinne po latach

Mimo burzliwej przeszłości rodziny Englertów, relacje między ojcem a synem są dziś poprawne. Obaj mężczyźni unikają publicznych komentarzy, ale według bliskich łączy ich wzajemny szacunek. Tomasz sam przyznawał, że rozumie wybory ojca i nie ma do niego żalu za nieobecność w dzieciństwie.

Z czasem Tomasz odnalazł równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Jest ojcem dorosłego dziecka i podkreśla, że ojcostwo pozwoliło mu zrozumieć własnego tatę lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak Polacy wydają coraz więcej na prezenty i kto został nowym liderem świątecznych zakupów.

Udostępnij