Jak poinformował Onet, generał dywizji Arkadiusz Szkutnik, dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej, podjął decyzję o odejściu z wojska po blisko 40 latach służby. Oficer, nazywany przez żołnierzy „Żelaznym Generałem”, zrezygnował z powodu problemów zdrowotnych, pisze Bytow24.
Decyzja generała zaskoczyła środowisko wojskowe, ponieważ kilka miesięcy wcześniej został on wyznaczony na drugą kadencję dowódcy jednej z najnowocześniejszych jednostek Wojska Polskiego. Jego następcą został dotychczasowy zastępca, generał Dariusz Lewandowski.
Odejście dowódcy 18. Dywizji
Generał Szkutnik w ostatnich miesiącach kierował działaniami „Żelaznej Dywizji” na wschodniej granicy kraju, w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie”. Był odpowiedzialny za wdrożenie nowoczesnych systemów obronnych i integrację działań z Policją oraz Strażą Graniczną.
„Podjąłem świadomą decyzję o pożegnaniu z mundurem po blisko 40 latach służby dla dobra ojczyzny. Niestety problemy zdrowotne nie pozwalają mi dalej wykonywać obowiązków na poziomie, którego oczekuję sam od siebie jako dowódca 18. Dywizji”
Oficer podkreślił, że jego decyzja nie ma charakteru politycznego, a odejście wynika wyłącznie z przyczyn osobistych. Jak zaznaczył, pozostaje gotów służyć doświadczeniem tam, gdzie może to przynieść korzyść wojsku i państwu.
Generał z doświadczeniem bojowym
Arkadiusz Szkutnik jest jednym z najbardziej doświadczonych oficerów Wojska Polskiego. Uczestniczył w misjach w Kosowie, Iraku i Afganistanie, dowodził jednostkami zmechanizowanymi w całym kraju i był twórcą wielu elementów współczesnej doktryny operacyjnej.
„Tu nie wystarczy tylko stać i patrzeć. Trzeba myśleć szybciej niż przeciwnik, a generał to potrafił”
Za swoje zasługi został odznaczony Wojskowym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Jako dowódca „Żelaznej Dywizji” nadzorował proces wprowadzania do służby czołgów Abrams i wyrzutni HIMARS, czyniąc z jednostki kluczowy filar obrony wschodniej Polski.
Reakcje i następstwa decyzji
W środowisku wojskowym pojawiły się głosy zaniepokojenia. Odejście generała tej klasy, w czasie wzmożonych napięć na wschodniej granicy, postrzegane jest jako poważna strata. Szkolenie dowódcy o podobnym profilu trwa dekady i wymaga ogromnych nakładów.
Generał Szkutnik był ceniony zarówno przez przełożonych, jak i podwładnych za żelazną dyscyplinę i umiejętność motywowania żołnierzy. Jak wspomina gen. Marek Tomaszycki, był „wzorowym żołnierzem, zawsze na przodzie, gotowym do nauki i prowadzenia innych”.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, że decyzja RPP może przynieść ulgę kredytobiorcom, a raty kredytów mogą spaść.