Alan Kwieciński. Zdjęcie - FAME MMA/Instagram.

Fame MMA 31 z niespodziewanym zwycięzcą: Kwieciński wypunktował Jose Simao

Alan Kwieciński wygrał turniej Fame MMA 31 po niejednogłośnej decyzji sędziów, pokonując w finale Jose Simao.

Jak podaje Meczyki, Alan Kwieciński został zwycięzcą turnieju podczas gali Fame MMA 31, pokonując w finale Jose „Josefa Bratana” Simao. Walka rozstrzygnęła się dopiero po pełnym dystansie, a sędziowie wskazali niejednogłośne zwycięstwo Kwiecińskiego.

Finał rozegrano w formule bokserskiej w małych rękawicach na dystansie trzech rund po trzy minuty. Stawką pojedynku było zmodyfikowane BMW M5, a sam turniej przyniósł jedną z bardziej zaskakujących rozstrzygnięć gali, pisze Bytow24.

Kwieciński i Simao dotarli do finału po trudnych walkach

Jose Simao przed finałem pokonał Brajana „Bojana” Bojanko oraz Pawła Bombę. Alan Kwieciński również miał za sobą wymagającą drogę, ponieważ najpierw uporał się z Bombą, a następnie w półfinale zwyciężył z Akopem Szostakiem.

Decydujące starcie zapowiadało się jako pojedynek dwóch odmiennych stylów. Simao dysponował lepszymi warunkami fizycznymi i próbował utrzymywać bezpieczny dystans, natomiast Kwieciński stawiał na szybkie wejścia, presję oraz dynamiczne kombinacje w półdystansie.

Finał rozstrzygnął się dopiero po trzech rundach

Pierwsza runda rozpoczęła się ostrożnie. Zawodnicy badali swoje reakcje, wymieniali pojedyncze uderzenia i nie ryzykowali zbyt szybkiego otwarcia walki. Po jednym ze zrywów doszło do klinczu, po którym musiał interweniować sędzia.

W drugiej odsłonie Kwieciński zaczął przyspieszać tempo. Wyprowadzał szybkie kombinacje i próbował zamykać rywala przy siatce. Simao pozostawał spokojniejszy, odpowiadał pojedynczymi ciosami i starał się nie pozwolić przeciwnikowi na narzucenie chaotycznej wymiany.

Na minutę przed końcem drugiej rundy Kwieciński zepchnął Simao pod siatkę. Chwilę później obaj zawodnicy ruszyli do mocniejszej wymiany, jednak żaden z nich nie zdołał zakończyć walki przed czasem.

Decyzja sędziów dała Kwiecińskiemu triumf w turnieju

W trzeciej rundzie Simao próbował zwiększyć aktywność, ale Kwieciński nie oddawał pola i nadal wywierał presję. W ostatnich fragmentach pojedynku zawodnicy wymienili jeszcze kilka mocnych ciosów, lecz walka ponownie nie przyniosła nokautu.

Ostatecznie o wyniku musieli zdecydować sędziowie. Po trzech rundach wskazali na niejednogłośne zwycięstwo Alana Kwiecińskiego. Tym samym weteran Fame MMA wygrał kolejny turniej organizowany pod szyldem federacji i sięgnął po główną nagrodę.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o odsunięciu piłkarza Bournemouth od gry po doniesieniach o kontakcie z osobą nieletnią w Anglii.

Udostępnij