Przejście z czasu zimowego na letni może wywołać w organizmie znacznie więcej niż tylko poranne zmęczenie. O skutkach przestawiania zegarków informuje Interia, wskazując na zaburzenia snu, większe obciążenie układu krążenia i problemy z adaptacją biologicznego rytmu dobowego, pisze Bytow24.
Eksperci zwracają uwagę, że człowiek funkcjonuje jednocześnie według czasu słonecznego, społecznego i własnego zegara biologicznego. To właśnie ten ostatni odpowiada za sen, temperaturę ciała, wydzielanie hormonów i poziom energii w ciągu dnia, dlatego nagłe przesunięcie wskazówek o godzinę do przodu może zostać odebrane przez organizm jako silny bodziec stresowy.
Organizm nie nadąża za zegarkiem
Specjaliści podkreślają, że zmiana czasu nie polega wyłącznie na technicznym przestawieniu godziny. Dla organizmu oznacza ona nagłe przesunięcie rytmu dnia, na który ciało nie zdążyło się przygotować. Z biologicznego punktu widzenia człowiek nadal funkcjonuje według wcześniejszego schematu, choć budzik, obowiązki zawodowe i plan dnia wskazują już nowy porządek.
To właśnie dlatego w pierwszych dniach po zmianie czasu wiele osób skarży się na poranne rozbicie, trudności z koncentracją, drażliwość oraz większą senność w ciągu dnia. Najtrudniejszy bywa nie sam dzień przestawienia zegarków, lecz kilka kolejnych poranków, kiedy organizm nadal próbuje wrócić do równowagi.
O mechanizmie tych zmian mówi Jakub Mazurkiewicz z Uniwersytetu SWPS:
Po zmianie czasu społecznego, gdy poziom melatoniny jest jeszcze wysoki, dzwoni budzik. Następuje wyrzut kortyzolu, co prowadzi do zwężenia naczyń krwionośnych i wzrostu ciśnienia krwi. Ponadto słońce zachodzi teraz później według czasu na zegarku. Inaczej mówiąc, światło dociera do naszych oczu dłużej w ciągu dnia. To z kolei hamuje wydzielanie melatoniny wieczorem, co sprawia, że nie czujemy się śpiący.
Serce i układ nerwowy reagują na nagłą zmianę
Lekarze zaznaczają, że przesunięcie czasu może wpływać nie tylko na jakość snu, ale również na układ sercowo-naczyniowy i nerwowy. Kiedy organizm zostaje wybudzony w momencie, w którym biologicznie nadal powinien spać, wzrasta poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. W praktyce oznacza to większe napięcie, wyższe ciśnienie krwi i silniejsze obciążenie dla całego organizmu już od pierwszych godzin dnia.
W przywoływanych badaniach pojawiają się także konkretne dane statystyczne. W pierwszych dniach po zmianie czasu rośnie liczba hospitalizacji z powodu niedokrwiennego udaru mózgu o około 3 proc. Zwiększa się również ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego o około 4 proc. Te wartości pokazują, że nawet pozornie niewielka ingerencja w rytm dnia może mieć realne konsekwencje zdrowotne.
Ekspert nie ma wątpliwości, że organizm odbiera tę zmianę jako obciążenie:
Taka zmiana stanowi dla organizmu pewnego rodzaju stres fizjologiczny. Badania wskazują, że w tym okresie poziom kortyzolu może wzrosnąć o około 4,8 proc.
Układ nerwowy również odczuwa skutki przestawienia czasu. U części osób pojawia się większa pobudliwość, trudności z wyciszeniem wieczorem, pogorszona koncentracja i spadek wydolności psychicznej. Dzieje się tak dlatego, że rytm dobowy sterujący snem i czuwaniem zostaje zaburzony, a organizm potrzebuje czasu, by na nowo zsynchronizować się z warunkami zewnętrznymi.
Te grupy przechodzą zmianę czasu najgorzej
Specjaliści wskazują, że nie każdy reaguje na zmianę czasu tak samo. Najbardziej narażone są osoby, których rytm snu już wcześniej był niestabilny albo które mają mniejsze możliwości regeneracji.
Do grup szczególnie wrażliwych należą:
- nastolatkowie,
- pracownicy porannych zmian,
- seniorzy,
- osoby z chorobami przewlekłymi,
- osoby przyjmujące stałe leki.
W przypadku nastolatków problem wynika często z naturalnie późniejszego rytmu zasypiania i wstawania. Seniorzy z kolei gorzej znoszą wszelkie nagłe zmiany codziennych przyzwyczajeń. U osób chorych przewlekle nawet krótkotrwałe zaburzenie snu i wzrost poziomu stresu może przełożyć się na wyraźne pogorszenie samopoczucia.
Czas standardowy bliższy biologii człowieka
Eksperci od lat zwracają uwagę, że tak zwany czas zimowy, czyli w praktyce czas standardowy, jest lepiej zsynchronizowany z naturalnym rytmem światła dziennego. To oznacza, że pozostaje bliższy zarówno czasowi słonecznemu, jak i biologicznemu funkcjonowaniu człowieka.
Właśnie dlatego część naukowców postuluje odejście od sezonowego przestawiania zegarków. W Polsce temat ten wraca regularnie także na poziomie politycznym, jednak projekt dotyczący ujednolicenia czasu utknął z powodu rozbieżnych ekspertyz. Na razie więc obowiązek zmiany czasu nadal pozostaje w mocy.
Jak przygotować organizm do przejścia na czas letni
Psycholog podkreśla, że choć całkowite wyeliminowanie skutków zmiany czasu nie zawsze jest możliwe, można je wyraźnie złagodzić. Kluczowe znaczenie ma stopniowe przygotowanie organizmu jeszcze przed datą przestawienia zegarków.
Taką metodę rekomenduje Jakub Mazurkiewicz:
Na tydzień przed zmianą czasu można stopniowo zacząć przesuwać porę, o której kładziemy się spać, na przykład o 10 minut dziennie. W ten sposób dajemy organizmowi możliwość przystosowania się do zmiany jeszcze zanim ona nastąpi, a tym samym potencjalnie łagodzimy negatywne skutki nagłej zmiany rytmu dobowego.
Drugim ważnym zaleceniem jest ograniczenie światła niebieskiego przed snem. Oznacza to przede wszystkim mniejsze korzystanie z telefonu, komputera i telewizora późnym wieczorem. Światło emitowane przez ekrany hamuje wydzielanie melatoniny, a to utrudnia zaśnięcie i dodatkowo pogłębia problemy, które pojawiają się po zmianie czasu.
W praktyce lekarze radzą również, by w dniach poprzedzających zmianę unikać bardzo późnego zasypiania, zadbać o spokojniejszy wieczór i nie przeciążać organizmu nadmiarem obowiązków. Im bardziej regularny rytm snu przed zmianą czasu, tym większa szansa, że organizm szybciej wróci do równowagi.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy pro wyniki losowania Lotto z 20 marca oraz miejsca, w których można zagrać w Bytowie.