Leonardo DiCaprio. Zdjęcie - The La Times

Leonardo DiCaprio zagra Franka Sinatrę u Scorsese, ale projekt wciąż czeka na zielone światło

Leonardo DiCaprio potwierdził rolę Franka Sinatry u Scorsese, lecz projekt nadal czeka na zgodę rodziny i ostateczne rozpoczęcie produkcji.

Leonardo DiCaprio potwierdził, że wcieli się w postać Franka Sinatry w filmie w reżyserii Martina Scorsese, jednak realizacja projektu pozostaje w zawieszeniu – informuje Trójka Polskie Radio, pisze Bytow24.

Aktor był gościem Festiwalu Filmowego w Santa Barbara, gdzie podczas sesji Q&A mówił o swoich najbliższych planach filmowych. Choć zdjęcia do innego projektu ruszają już wkrótce, biografia legendarnego wokalisty nadal napotyka przeszkody.

„What Happens at Night” rusza w Pradze za dwa tygodnie

Jednym z pierwszych tematów rozmowy był nowy film Martina Scorsese zatytułowany „What Happens at Night”, w którym DiCaprio gra główną rolę. Aktor potwierdził, że zdjęcia rozpoczną się za dwa tygodnie w Pradze, gdzie reżyser już przygotowuje produkcję.

Film określany jest jako świeże spojrzenie na wiktoriańską powieść grozy. W obsadzie znaleźli się m.in.:

  • Jennifer Lawrence,
  • Leonardo DiCaprio,
  • Mads Mikkelsen.

Za scenariusz odpowiada Patrick Marber, nominowany wcześniej do Oscara za „Notatki o skandalu”. Operatorem ponownie będzie Rodrigo Prieto, stały współpracownik Scorsese przy takich produkcjach jak „Wilk z Wall Street”, „Milczenie”, „Irlandczyk” czy „Czas krwawego księżyca”.

Sinatra wciąż „w przygotowaniu”

W trakcie spotkania padło również pytanie o film biograficzny o Franku Sinatrze. Projekt był planowany już na lato 2024 roku, jednak został wstrzymany. Według medialnych doniesień powodem miały być zastrzeżenia spadkobierców artysty wobec scenariusza.

Na pytanie o status produkcji DiCaprio odpowiedział krótko:

Wciąż w przygotowaniu, wciąż w przygotowaniu.

Scorsese wcześniej komentował opór rodziny Sinatry, która nie zgadzała się z wizją reżysera skupioną na trudnym okresie w życiu artysty, w tym jego nieudanym małżeństwie z Avą Gardner.

Reżyser tłumaczył swoje podejście słowami:

Niektóre rzeczy są bardzo trudne dla rodziny i całkowicie to rozumiem. Ale jeśli oczekują, że zrobię ten film, nie mogą pewnych rzeczy ukrywać. Problem w tym, że ten człowiek był tak złożony. Oczywiście, każdy jest złożony, ale Sinatra był w szczególności.

Film miałby obejmować lata 1950–1957, kiedy kariera Sinatry przeżywała kryzys, by następnie pokazać jego powrót na szczyt dzięki roli w „Stąd do wieczności”, która przyniosła mu Oscara.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy w analizie politycznej Sejm przyjął ustawę o programie SAFE, Donald Tusk ostro o głosowaniu PiS i Konfederacji.

Udostępnij