Były premier Leszek Miller odniósł się do rosnących kontrowersji wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz najnowszych informacji dotyczących akt Jeffreya Epsteina. W rozmowie z Interią 79-letni europoseł ocenił, że działania obozu prezydencko-opozycyjnego wobec Czarzastego mają charakter politycznego spisku, pisze Bytow24.
Miller skomentował również sprawę nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, relacje polskiego rządu z USA oraz możliwe konsekwencje ujawnienia akt Epsteina. Były premier podkreślił, że sprawa ma globalny wymiar i może wstrząsnąć nie tylko amerykańskimi, ale i europejskimi elitami.
„To wygląda na polityczny spisek przeciwko Czarzastemu”
Leszek Miller stwierdził, że zarzuty wobec Włodzimierza Czarzastego są elementem gry politycznej, której celem jest osłabienie marszałka Sejmu i jego partii. Jego zdaniem inicjatywa zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tej sprawie ma charakter propagandowy i nie jest poparta realnymi dowodami:
„To jest sprawa, która z daleka pachnie politycznym, bardzo nieprzyjemnym spiskiem przeciwko marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu.”
Były premier dodał, że jeśli instytucje państwowe nie miały wcześniej zastrzeżeń wobec kandydatury Czarzastego, to obecne oskarżenia mogą mieć na celu wyłącznie wywołanie medialnego szumu.
Komentarz Millera o aktach Epsteina i Trumpie
W rozmowie z Interią Miller odniósł się również do akt Jeffreya Epsteina, które – jego zdaniem – stanowią poważny problem dla Donalda Trumpa. Polityk podkreślił, że w miarę ujawniania kolejnych dokumentów sprawa może znacząco zaszkodzić byłemu prezydentowi USA i jego otoczeniu:
„Widać wyraźnie, że ta sprawa zatacza coraz szersze kręgi, że Donald Trump ma już poważne kłopoty, a one mogą być jeszcze większe w zależności od tego, co zostanie ujawnione.”
Miller nazwał aferę „politycznym złotem” dla przeciwników Trumpa i dodał, że zasięg sprawy może doprowadzić do poważnych zmian w światowej polityce, jeśli ujawnione zostaną nazwiska osób powiązanych z siecią Epsteina.
Rządowy zespół i reakcja na decyzję Tuska
Były premier odniósł się także do decyzji Donalda Tuska o powołaniu zespołu rządowego do analizy polskich wątków w sprawie Epsteina. Miller ocenił, że jest to działanie bez podstaw prawnych, ponieważ takie zadania należą do prokuratury, a nie do rządu:
„Żaden zespół rządowy nie ma kompetencji śledczych, może co najwyżej pisać notatki polityczne i występować na konferencjach prasowych. Może głównie o to chodzi.”
Europoseł uznał, że decyzja premiera może być próbą wykorzystania tematu do celów politycznych i zbudowania przewagi w walce z opozycją.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o bezpłatnym szkoleniu ZUS w Bytowie dotyczącym zasad przechodzenia na emeryturę.