O nagrodach finansowych dla trenerów po zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie poinformował Sport.pl, pisze Bytow24.
Premia z PKOl za najcenniejszy medal
Reprezentacja Polski zdobyła na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich cztery medale, z czego trzy wywalczyli skoczkowie narciarscy. 19-letni Kacper Tomasiak przeszedł do historii jako pierwszy polski skoczek, który z jednych igrzysk przywiózł trzy krążki. Do dorobku drużyny doszło także srebro w konkursie duetów.
Zgodnie z regulaminem Polskiego Komitetu Olimpijskiego główny trener za srebrny medal otrzymuje:
- nagrodę finansową w wysokości 150 tys. PLN, czyli około 37 500 dolarów (75 tys. PLN w gotówce i 75 tys. PLN w tokenach),
- obraz,
- voucher na wakacje.
Jednak w przypadku większej liczby medali przepisy są jednoznaczne. W regulaminie wskazano, że jeśli zawodnicy trenera wywalczą więcej niż jeden medal, szkoleniowiec otrzyma nagrodę wyłącznie za medal najcenniejszego kruszcu. Oznacza to brak kumulacji premii za kolejne sukcesy.
Dodatkowe środki z ministerstwa
Poza nagrodą od PKOl trener otrzyma również 22,3 tys. zł z Ministerstwa Sportu i Turystyki, co daje około 5 600 dolarów.
Po zakończeniu rywalizacji szkoleniowiec podsumował występ kadry.
- Dla takich chwil warto to robić. I po to zawodnicy trenują, wylewają poty, żeby odnosić sukcesy, zdobywać medale. Ta droga jest wyboista, niektórym przychodzi łatwiej, niektórym oczywiście trudniej, ale… kończymy igrzyska z trzema medalami. Można nawet powiedzieć, że z czterema, bo w duecie dwóch zdobyło. Wielkie gratulacje jeszcze raz dla wszystkich –
Zimowe igrzyska olimpijskie potrwają do 22 lutego. Polacy mają jeszcze szanse na powiększenie dorobku medalowego, m.in. w rywalizacji na 1500 metrów.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o występie Jasiczka w slalomie na igrzyskach olimpijskich 2026 po pierwszym przejeździe.