Tomasz Komenda. Zdjęcie - newspix.pl, Materiały policyjne.

Makabryczne odkrycie we Wrocławiu: ciało krewnej Tomasza Komendy przez lata w mieszkaniu

Ciało krewnej Tomasza Komendy odnaleziono po latach w mieszkaniu we Wrocławiu, a sprawa budzi wiele pytań o reakcję służb.

W jednym z komunalnych bloków we Wrocławiu doszło do wstrząsającego odkrycia. Ciało Stanisławy Szczęsnej, matki chrzestnej Tomasza Komendy, miało przez długi czas znajdować się w jej mieszkaniu przy ul. Strzegomskiej, a sprawę ujawniły media, w tym Gazeta Wyborcza oraz WP Wiadomości, pisze Bytow24.

Samotne życie i nagłe zniknięcie

Stanisława Szczęsna miała 74 lata i od dłuższego czasu prowadziła samotne życie. Według relacji sąsiadów kobieta stopniowo odsuwała się od ludzi i utrzymywała ograniczony kontakt zarówno z rodziną, jak i mieszkańcami budynku.

Po pewnym czasie przestała być widywana w okolicy. Choć jej zaginięcie zostało zgłoszone, przez długi czas nikt nie sprawdził mieszkania seniorki.

Ciało kobiety ostatecznie odnaleziono w łazience lokalu przy ul. Strzegomskiej. Sprawą zajęła się prokuratura, a biegli z Zakładu Medycyny Sądowej mają ustalić przyczynę śmierci oraz przybliżoną datę zgonu.

Sąsiedzi mówią o niepokojących sygnałach

Dziennikarze rozmawiali z mieszkańcami budynku, aby ustalić, dlaczego tragedia przez tak długi czas pozostała niezauważona.

Jeden z lokatorów przyznał, że wielu mieszkańców nie miało świadomości dramatu rozgrywającego się za zamkniętymi drzwiami.

„Mieszkam tu, a sam o tym nie wiedziałem. Może z dwa tygodnie temu to ujrzało światło dzienne. Nikt nic nie czuł, nie było żadnego zapachu”.

Inna sąsiadka twierdzi jednak, że wcześniej pojawiały się sygnały mogące wskazywać, że w mieszkaniu dzieje się coś niepokojącego.

„Mieszkamy ściana w ścianę, więc było czuć jakiś zapach. Do tego zaczęło wychodzić dużo robaków z tego mieszkania”.

Pytania o działania administracji

W budynku przy ul. Strzegomskiej przez długi czas nikt nie sprawdził dokładnie lokalu, mimo że seniorka była uznawana za osobę zaginioną.

Według ustaleń:

  • w 2025 roku administracja otworzyła mieszkanie komisyjnie i wymieniła zamki
  • później planowano przeprowadzenie dezynsekcji lokalu
  • w tym czasie do mieszkania weszli również członkowie rodziny

Z relacji sąsiadów wynika jednak, że nikt z obecnych nie sprawdził wtedy łazienki. Ciało kobiety odkryto dopiero później podczas kolejnych czynności w lokalu.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy pro relację aktorki Joanny Gładkowskiej o przemocy w małżeństwie oraz dramatycznych doświadczeniach z przeszłości.

Udostępnij