Małgorzata Ostrowska, znana polska wokalistka, po raz pierwszy opowiedziała publicznie o swoim życiu po śmierci męża, Jacka Gulczyńskiego. Jak podaje Fakt.pl, pisze Bytow24.
Artystka przyznała, że strata bliskiej osoby wpłynęła na nią zarówno psychicznie, jak i fizycznie. W programie „Dzień Dobry TVN” otwarcie mówiła o żałobie, osamotnieniu i stopniowym odzyskiwaniu równowagi po trudnych miesiącach.
Pierwsze słowa po stracie męża
Podczas rozmowy z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim piosenkarka przyznała, że żałoba okazała się dla niej wyjątkowo bolesnym doświadczeniem, zwłaszcza w okresie świąt.
Święta są szczególnym czasem i zdecydowanie lepiej przebiegają w pełnej obsadzie. Ale jest taka, a nie inna sytuacja i z tego też trzeba się podnieść.
Ostrowska zaznaczyła, że mimo chwil zwątpienia stara się wracać do aktywności zawodowej i ponownie czerpać siłę z muzyki.
Żałoba wpłynęła na zdrowie artystki
Wokalistka opowiedziała, że żałoba nie tylko osłabiła jej psychikę, ale i odbiła się na zdrowiu fizycznym. Dodała, że długotrwały stres i opieka nad chorym mężem wyczerpały jej energię.
Nie sądziłam, że taka sytuacja może uderzyć nie tylko psychicznie, ale także fizycznie. Okazuje się, że traci się kondycję, a czasem także zdrowie.
W najtrudniejszych momentach wsparciem byli dla niej przyjaciele, współpracownicy i rodzina, którzy pomagali jej odzyskać spokój i równowagę.
Muzyka jako forma powrotu do równowagi
Ostrowska podkreśliła, że to właśnie muzyka pozwoliła jej przetrwać żałobę. Praca nad nowymi projektami pomogła jej odzyskać sens i siłę do działania.
W rozmowie artystka przyznała, że zamierza kontynuować karierę sceniczną i poświęcić się działalności artystycznej jako formie terapii.
Człowiek troszeczkę zapomina o sobie, ale z tego się można podnieść i trzeba się podnieść.
Jak podkreśliła, najważniejsze to znaleźć w sobie spokój i równowagę, które pozwalają iść dalej po stracie.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o aktorze z Netfliksa, który dołączy do programu „Taniec z Gwiazdami” w nowym sezonie.