Światowej sławy dyrygentka Marta Gardolińska, pierwsza kobieta na stanowisku dyrektorki muzycznej Opéra National de Lorraine w Nancy, opowiedziała o swojej karierze, wyzwaniach w zawodzie oraz o zmianach w środowisku muzycznym. Wywiad ukazał się w magazynie „Sukces”, pisze Bytow24.
Artystka podkreśliła, że sukces w dyrygenturze wymaga równowagi między autorytetem a współpracą. Zaznaczyła, iż w zawodowych orkiestrach młodzi dyrygenci muszą zdobyć zaufanie zespołu, a kobiety wciąż muszą udowadniać swoje kompetencje. Gardolińska zaznaczyła, że dla niej kluczowa jest osobowość i przygotowanie, a nie płeć, i że zmiany w środowisku muzycznym powinny iść w kierunku równych szans, a nie sztucznego parytetu.
W rozmowie z dziennikarzem artystka zwróciła uwagę na znaczenie empatii i komunikacji w pracy z orkiestrą. Według niej dobry dyrygent musi potrafić słuchać i inspirować muzyków, a nie tylko wydawać polecenia. Jak zauważyła, dyrygentura ma wiele wspólnego z zarządzaniem dużym zespołem – wymaga zrozumienia psychologii ludzi i umiejętności motywowania.
Gardolińska przyznała, że Wiedeń, gdzie rozpoczęła karierę, nauczył ją cenić spokój i precyzję, choć początki były trudne. To tam odkryła pasję do dyrygentury i zaczęła budować swoją międzynarodową pozycję. Jej zdaniem kobiety w muzyce klasycznej stają się coraz bardziej widoczne, ale prawdziwe uznanie można zdobyć tylko przez profesjonalizm i konsekwencję.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o anielskich godzinach i ich przesłaniach.