Jak informuje Przegląd Sportowy Onet, temat powrotu Rosji do światowego sportu powrócił podczas 145. Kongresu Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Mediolanie. Szefowa MKOl Kirsty Coventry podkreśliła konieczność ochrony neutralności sportu i zapewnienia zawodnikom prawa do rywalizacji niezależnie od decyzji politycznych ich rządów, pisze Bytow24.
Jej wystąpienie zbiegło się w czasie z kontrowersyjnymi słowami prezydenta FIFA, Gianniego Infantino, który stwierdził, że zakaz udziału rosyjskich sportowców „niczego nie przyniósł”. Wypowiedzi obu działaczy wzbudziły falę komentarzy w środowisku sportowym i politycznym, wskazując na coraz wyraźniejszy powrót dyskusji o udziale Rosji w międzynarodowych zawodach.
Apel MKOl o zachowanie apolityczności sportu
Podczas kongresu w Mediolanie Coventry zwróciła się do delegatów z przesłaniem o utrzymaniu czysto sportowego charakteru igrzysk.
„Jesteśmy organizacją sportową. Rozumiemy politykę, ale naszym zadaniem jest chronić neutralność sportu. Igrzyska Olimpijskie powinny pozostać miejscem, w którym zawodnicy mogą rywalizować swobodnie, bez wpływu podziałów i napięć między państwami.”
Jej słowa zostały odczytane jako wyraźne odniesienie do sytuacji rosyjskich sportowców, wciąż wykluczonych z wielu międzynarodowych wydarzeń. Dla obserwatorów była to pierwsza tak jednoznaczna wypowiedź na temat ich potencjalnego powrotu.
FIFA i Kreml reagują na wypowiedź Infantino
Kilka dni wcześniej podobne stanowisko zajął Gianni Infantino, który ocenił, że izolacja Rosji nie rozwiązała żadnego problemu, a jedynie pogłębiła podziały w świecie sportu.
„Zakaz niczego nie przyniósł. To tylko wywołało więcej frustracji i nienawiści.”
Na jego słowa natychmiast odpowiedział Kreml. Rzecznik prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow stwierdził, że sport nigdy nie powinien być upolityczniany i wyraził oczekiwanie pełnego przywrócenia rosyjskiej reprezentacji do międzynarodowych rozgrywek.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o ukaraniu Evy Lys w Australian Open za naruszenie regulaminu turnieju.