Mróz, zaspy i zamknięte lotnisko. Majowa zima sparaliżowała rosyjski Nojabrsk

Majowa zima sparaliżowała część regionów za granicą, a śnieg, mróz i wichury utrudniają życie mieszkańcom oraz turystom.

Jak informuje TwojaPogoda.pl, w połowie maja w kilku regionach ponownie pojawiły się warunki typowe dla środka zimy. Nagłe ochłodzenie, śnieżyce i silny wiatr zaczęły powodować poważne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu mieszkańców.

Zmiana pogody jest odczuwalna także w Polsce, gdzie wróciły nocne i poranne przymrozki, a w górach pojawiła się świeża pokrywa śnieżna. Najtrudniejsza sytuacja rozwinęła się jednak poza granicami kraju, pisze Bytow24.

Majowa zima uderzyła w rosyjski Nojabrsk

W rosyjskim Nojabrsku intensywne opady śniegu sparaliżowały życie około stutysięcznego miasta. Zaspy miejscami sięgnęły nawet 60 centymetrów, a temperatura spadła do około minus 10 stopni Celsjusza.

Warunki pogarszał porywisty wiatr, który w połączeniu z mrozem i śnieżycami utrudniał poruszanie się po mieście. Część dróg stała się nieprzejezdna, a lotnisko zostało zamknięte.

Służby pracowały bez przerwy, ale przy tak dużej ilości śniegu do odśnieżania włączyli się także mieszkańcy. Usuwali śnieg z samochodów, chodników i wejść do bloków, próbując przywrócić normalny dostęp do budynków.

Szkoły przeszły na naukę zdalną

Skutki załamania pogody dotknęły również uczniów. Ze względu na trudne warunki i zagrożenie związane z łamiącymi się pod ciężarem śniegu gałęziami w szkołach wprowadzono naukę zdalną.

Decyzja miała ograniczyć konieczność przemieszczania się po mieście w czasie, gdy transport i ruch pieszy były mocno utrudnione. W takich warunkach nawet krótkie trasy mogły stać się problemem dla mieszkańców, zwłaszcza przy silnym wietrze i ograniczonej widoczności.

Majowy atak zimy w Nojabrsku pokazał, jak szybko pogoda może zmienić codzienność miasta. W krótkim czasie region przeszedł od wiosennego kalendarza do warunków, które bardziej przypominają środek sezonu zimowego.

Śnieg spadł także w południowych Niemczech

Do nagłego nawrotu zimy doszło również na zachodzie Europy. W południowych Niemczech w ostatnich dniach spadło około 20 centymetrów śniegu.

Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, ponieważ nad Alpy nadciągają kolejne śnieżyce. Prognozy wskazują, że w najbliższych dniach w górach może spaść nawet 1,5 metra śniegu.

Granica opadów śniegu ma obniżyć się do około 1500 metrów nad poziomem morza. Oznacza to, że zimowe krajobrazy mogą pojawić się także w popularnych miejscowościach turystycznych i kurortach narciarskich.

Najsilniejsze opady spodziewane są w Alpach

Najtrudniejsze warunki prognozowane są na sobotę. Intensywne opady mają objąć obszary od Francji przez Szwajcarię i Włochy po Austrię oraz Niemcy.

Tak duże ilości śniegu mogą wpłynąć na ruch drogowy, szczególnie na przełęczach i trasach prowadzących przez wyżej położone regiony. Kierowcy oraz turyści powinni liczyć się z utrudnieniami, zmianami planów i koniecznością zachowania ostrożności.

Meteorolodzy zwracają uwagę, że późne nawroty zimy w najwyższych partiach gór nie są całkowicie wyjątkowe, ale tak intensywne majowe śnieżyce w Alpach należą do rzadziej spotykanych sytuacji.

Pogoda w Polsce też nie będzie wiosenna

W Polsce ochłodzenie również jest wyraźne, choć nie tak gwałtowne jak w Nojabrsku czy Alpach. W Karkonoszach i Tatrach spadło do 12 centymetrów świeżego śniegu, a w wielu regionach wróciły przymrozki.

Druga połowa tygodnia ma przynieść więcej chmur, opady deszczu i burze. Temperatury pozostaną niskie szczególnie nocami oraz o porankach.

Poprawa pogody spodziewana jest dopiero w przyszłym tygodniu. Do tego czasu mieszkańcy muszą liczyć się z chłodną i wilgotną aurą, która odbiega od typowych oczekiwań wobec połowy maja.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o ulewach nad Bytowem, kilkudniowych opadach deszczu i ostrzeżeniach synoptyków przed pogorszeniem pogody.

Udostępnij