Według prognoz przedstawionych przez Onet Wiadomości, Polska może spodziewać się nadejścia zimy dopiero w okolicach świąt Bożego Narodzenia, pisze Bytow24. Po ciepłych pierwszych tygodniach grudnia, synoptycy przewidują, że dopiero końcówka miesiąca przyniesie spadki temperatur i możliwe opady śniegu.
Obecne dane wskazują, że anomalia temperatur w Polsce przekracza 4 stopnie Celsjusza, a przez kolejne dni nie nastąpią znaczące zmiany. W południowych regionach kraju termometry mogą pokazać nawet 10 stopni na plusie. Z kolei prognozy długoterminowe sugerują, że zimowy chłód dotrze do Polski dopiero pod koniec grudnia, gdy nad północną Europą zacznie się formować wyż blokujący ciepłe masy powietrza znad Atlantyku.
Meteorolodzy przewidują, że w święta temperatura może spaść w okolice zera, a na wschodzie i południu kraju wystąpią pierwsze utrzymujące się mrozy. Śnieg może jednak pojawić się tylko miejscami i w niewielkich ilościach, ponieważ zapowiadane są niskie sumy opadów. Dopiero w styczniu możliwe jest zwiększenie intensywności opadów i bardziej stabilna zimowa aura.
Do końca grudnia w Polsce utrzyma się sucha pogoda z ograniczonymi opadami. Wraz z nadejściem Nowego Roku możliwe są jednak większe spadki temperatur i ochłodzenie utrzymujące się przez pierwszą połowę stycznia. To może oznaczać, że po długiej przerwie zima na dobre powróci na termometry.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o rozmowach między USA a Polską w sprawie uwolnienia więźniów politycznych na Białorusi.