NASA rozważa wcześniejszy powrót czterech członków misji Crew-11 z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po tym, jak jeden z astronautów zachorował. Amerykańska agencja kosmiczna potwierdziła, że stan załoganta jest stabilny, ale z ostrożności zawieszono planowany spacer kosmiczny i analizowane są wszystkie opcje, w tym ewakuacja medyczna, podaje NASA, pisze Bytow24.
W środę, 7 stycznia, podczas rutynowych działań na orbicie doszło do nagłego problemu zdrowotnego u jednego z siedmiu astronautów przebywających na ISS. NASA nie ujawniła tożsamości chorego, powołując się na przepisy o poufności danych medycznych, ale potwierdziła, że pozostała część załogi jest bezpieczna.
Choroba przerwała misję na orbicie
Zgodnie z planem 8 stycznia w przestrzeń kosmiczną mieli wyjść Amerykanie Zena Cardman i Mike Fincke. Ich zadaniem było zainstalowanie zestawu modyfikacyjnego oraz kabli pod przyszłe panele słoneczne. Lot medyczny i komunikację ze stacją koordynował japoński astronauta Kimiya Yui, który poprosił o konsultację z chirurgiem pokładowym w Houston.
„Bezpieczeństwo astronautów jest naszym absolutnym priorytetem” – poinformowała NASA w oświadczeniu opublikowanym późnym wieczorem, podkreślając, że wszystkie decyzje są podejmowane w ścisłej współpracy z partnerami międzynarodowymi.
Agencja dodała, że szczegółowe informacje o stanie załoganta oraz ewentualnych zmianach w harmonogramie misji zostaną przekazane w ciągu najbliższej doby.
Crew Dragon gotowy do awaryjnego powrotu
Statek kosmiczny Crew Dragon, należący do SpaceX, został przycumowany do ISS 1 sierpnia 2025 roku. Na pokładzie znajdują się cztery osoby: Zena Cardman, Mike Fincke, Japończyk Kimiya Yui i Rosjanin Oleg Platonow. Wstępnie zakładano, że załoga wróci na Ziemię około 20 lutego, jednak rozważane jest wcześniejsze odłączenie kapsuły i lądowanie na Oceanie Spokojnym.
„Tego typu procedury są częścią planu awaryjnego, opracowanego właśnie na wypadek nagłych zdarzeń medycznych” – wyjaśnia NASA w komunikacie.
W przypadku realizacji scenariusza ewakuacyjnego, kapsuła Crew Dragon ma sprowadzić wszystkich czterech astronautów, a jednostka ratunkowa SpaceX z południowej Kalifornii odbierze ich z miejsca wodowania.
Kto pozostanie na pokładzie stacji
Jeśli Crew-11 wróci wcześniej, na ISS pozostaną trzej członkowie załogi: Amerykanin Chris Williams oraz Rosjanie Siergiej Kud-Swierczkow i Siergiej Mikaiew. Wszyscy dysponują własnym statkiem ratunkowym „Sojuz”, którym mogą wrócić w razie konieczności.
Następna misja SpaceX, mająca przywieźć nowy zespół astronautów, jest zaplanowana na 15 lutego. NASA zapewnia, że harmonogram operacji na stacji nie jest zagrożony, choć możliwe są korekty w grafiku badań i spacerów kosmicznych.
Pierwsza taka sytuacja od lat
Odłożenie spaceru kosmicznego z powodu zdrowia członka załogi to wydarzenie niezwykle rzadkie. Ostatni raz NASA podjęła podobną decyzję w 2021 roku, gdy astronauta nie mógł wyjść na zewnątrz z powodu urazu nerwu.
„To pokazuje, jak istotne są regularne procedury medyczne na orbicie i przygotowanie załogi do każdej ewentualności” – stwierdzono w analizie portalu Digital Trends.
NASA zapowiedziała, że jeśli sytuacja pozwoli, drugi spacer w ramach tej misji odbędzie się 15 stycznia. Agencja planuje transmitować wydarzenie na platformach NASA+, Amazon Prime i YouTube.
Przyszłość misji Crew-11
Dla Mike’a Fincke byłby to dziesiąty spacer kosmiczny w karierze, a dla Zeny Cardman – pierwszy od jej przybycia na orbitę w sierpniu 2025 roku. Ewentualne skrócenie misji oznaczałoby przerwanie cyklu badań zaplanowanych na luty, w tym testów nowych systemów zasilania ISS.
NASA podkreśla, że mimo trudności, misja Crew-11 pozostaje w pełni bezpieczna i kontrolowana. Agencja utrzymuje stały kontakt z załogą oraz partnerami w Japonii, Europie i Rosji, zapewniając pełne wsparcie medyczne i techniczne.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, że Tesla ustanowiła rekord sprzedaży w Chinach przed podwyżką podatków.