Ojciec Viki Gabor w śledztwie. Zdjęcie - Forum.

Ojciec Viki Gabor w centrum śledztwa: prokuratura ujawniła nowe szczegóły

Prokuratura ujawniła nowe ustalenia sprawy ojca Viki Gabor, a część pieniędzy odzyskano i zwrócono już poszkodowanym osobom.

Jak poinformowały Plejada oraz Fakt, ojciec Viki Gabor usłyszał zarzuty w sprawie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała wyłudzać pieniądze metodą „na policjanta”, a śledczy opisali zakres działalności podejrzanych, pisze Bytow24.

Według ustaleń mężczyzna został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku. Od tego czasu pozostawał w areszcie, a śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczyło działań grupy funkcjonującej na terenie kilku miast w zachodniej Polsce.

Jak działała grupa przestępcza

Śledczy ustalili, że oszuści kontaktowali się telefonicznie z wytypowanymi osobami, podszywając się pod policjantów oraz prokuratorów. W rozmowach przekonywali ofiary, że ich oszczędności są zagrożone i należy natychmiast przekazać gotówkę lub kosztowności w celu zabezpieczenia majątku.

Kulisy procederu wyjaśniła rzeczniczka prokuratury:

Celem była przestępcza działalność polegająca na doprowadzeniu pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem poprzez podszywanie się podczas rozmów telefonicznych pod funkcjonariuszy policji i prokuratorów. Sprawcy doprowadzali ofiary do przekazywania środków pieniężnych oraz biżuterii pod pretekstem rzekomych działań policyjnych.

Według prokuratury działania grupy miały miejsce od grudnia 2024 roku do stycznia 2025 roku. Wśród miejscowości wymienionych przez śledczych znalazły się:

  • Poznań
  • Nowa Sól
  • Leszno
  • Rawicz
  • Drezdenko
  • Świebodzin

Jaką rolę miał pełnić ojciec gwiazdy

Prokuratorzy przekazali, że Dariusz G. usłyszał pięć zarzutów. Dotyczą one pełnienia funkcji osoby odpowiedzialnej za logistykę w przestępczym procederze. Śledczy nie ujawnili wszystkich szczegółów operacyjnych, jednak wskazali, że jego zadaniem miało być wspieranie działań całej grupy.

Łączne straty pokrzywdzonych oszacowano na około 170 tys. zł. Cztery osoby miały stracić od 16 tys. do 40 tys. zł każda. Prokuratura zaznaczyła, że część pieniędzy udało się już odzyskać.

O dalszych działaniach mówi przedstawicielka śledczych:

W ramach wniosków co do kary jest zadośćuczynienie pokrzywdzonym. Część została już odzyskana w toku czynności i zwrócona pokrzywdzonym. Natomiast podejrzany zobowiązał się do pokrycia szkody pokrzywdzonym w pozostałym zakresie.

Na razie nie podano terminu zakończenia postępowania ani daty ewentualnego procesu. Sprawa wzbudza duże zainteresowanie, ponieważ dotyczy ojca jednej z najbardziej rozpoznawalnych młodych artystek w Polsce.

Przypomnijmy, że wcześniej pisaliśmy pro kulisy decyzji Adama Małysza i głośny zwrot w jego karierze sportowej.

Udostępnij