Donald Trump. Zdjęcie - DepositPhoto

OpenAI pod kontrolą państwa: sztuczna inteligencja i udziały rządowe mogą zmienić rynek USA

Administracja USA analizuje zakup udziałów w OpenAI, a projekt funduszu publicznego wywołuje spór o przyszłość AI.

Jak informuje TechCrunch, administracja Donalda Trumpa prowadzi rozmowy dotyczące objęcia udziałów w OpenAI. Według doniesień inicjatywa ma umożliwić obywatelom Stanów Zjednoczonych czerpanie korzyści z rozwoju sektora sztucznej inteligencji.

Sprawa dotyczy potencjalnego utworzenia specjalnego Funduszu Dobrobytu Publicznego, który mógłby otrzymać część udziałów w firmach AI. Informacje te potwierdzają także CNBC i Bloomberg, a rozmowy mają trwać od początku 2025 roku, pisze Bytow24.

Administracja USA rozważa wejście do OpenAI

Według źródeł jednym z analizowanych scenariuszy jest zakup udziałów w OpenAI przez państwo. Część aktywów mogłaby następnie zostać przekazana do funduszu, którego zyski trafiałyby bezpośrednio do obywateli niezależnie od poziomu ich dochodów.

To rozwiązanie miałoby stanowić nowy model uczestnictwa społeczeństwa w zyskach generowanych przez sektor sztucznej inteligencji.

Donald Trump mówi o korzyściach dla obywateli

Prezydent USA potwierdził prowadzenie rozmów z firmami rozwijającymi AI.

„Rozmawiałem o koncepcjach, w których część udziałów mogłaby zostać przekazana społeczeństwu, a Amerykanie faktycznie staliby się partnerami tych firm”.

Według informacji podawanych przez media Trump nie wskazał konkretnych przedsiębiorstw, jednak CNBC twierdzi, że jednym z głównych podmiotów objętych rozmowami jest właśnie OpenAI.

Niezwykłe porozumienie prawicy i lewicy

Podobny kierunek poparł również senator Bernie Sanders. Polityk zaproponował jednorazowy 50-procentowy podatek pobierany w formie akcji od największych firm AI, takich jak OpenAI, Anthropic czy xAI.

Sanders argumentował, że rozwiązanie zapewniłoby obywatelom większy wpływ na rozwój technologii.

„Dałoby to społeczeństwu bezpośrednią rolę w określaniu przyszłości tej technologii”.

Eksperci ostrzegają przed nowymi zagrożeniami

Nie wszyscy podchodzą do pomysłu entuzjastycznie. Inwestor David Sacks ocenił, że choć idea może przemawiać zarówno do prawicy, jak i lewicy, istnieje ryzyko dalszego zacierania granic między sektorem publicznym i prywatnym.

Jeszcze ostrzej wypowiedział się były pracownik Microsoftu Dare Obasanjo.

„Już teraz powstają fundamenty pod państwowe przejęcie OpenAI”.

Według dostępnych informacji OpenAI, Anthropic i xAI mogą przygotowywać się do wejścia na giełdę jeszcze w 2026 roku, co dodatkowo zwiększa znaczenie całej dyskusji.

Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o paszportach dla humanoidów i nowych zasadach kontroli robotów w Chinach.

Udostępnij