Viktor Orbán. Zdjęcie - Deykom

Orbán przyznaje się do bolesnej porażki i zapowiada powrót: „to koniec epoki”

Orbán po 16 latach u władzy przyznaje się do porażki wyborczej, zapowiada zmiany w partii i nie wyklucza powrotu do politycznej gry.

Jak informuje Politico, premier Węgier Viktor Orbán po raz pierwszy publicznie skomentował swoją przegraną w wyborach parlamentarnych, nie ukrywając emocji i skali porażki.

Po 16 latach nieprzerwanego sprawowania władzy lider Fideszu uznał wynik głosowania za przełomowy moment w historii kraju, zapowiadając jednocześnie reorganizację partii i swoją dalszą obecność w życiu publicznym, pisze Bytow24.

Orbán o porażce: emocje, odpowiedzialność i refleksja

Były już szef rządu przyznał, że wynik wyborów był dla niego ciosem, którego się nie spodziewał. Podkreślił, że jego ugrupowanie przegrało zdecydowanie, a wyborcy opowiedzieli się za zmianą.

W swojej wypowiedzi odniósł się do osobistych odczuć:

To oczywista porażka. Skala przegranej jest duża.

Następnie opisał swój stan po ogłoszeniu wyników:

Czułem ból i pustkę.

Orbán zaznaczył, że całkowicie bierze odpowiedzialność za wynik wyborów i przyznał, że jego partia nie była w stanie skutecznie dotrzeć do wyborców. Jednocześnie wskazał, że przekaz jego rywali był bardziej przekonujący.

Koniec epoki i początek zmian w Fideszu

Polityk uznał, że sytuacja oznacza zakończenie pewnego etapu w historii Węgier. Nie zamierza jednak wycofywać się z życia politycznego.

Zapowiedział szerokie zmiany wewnątrz partii Fidesz, która przechodzi do opozycji. W planach jest m.in. przebudowa struktur oraz możliwa zmiana kierownictwa. Decyzje mają zapaść podczas zaplanowanego na 28 kwietnia spotkania partyjnego.

Orbán jasno zadeklarował, że podporządkuje się decyzji swojego środowiska:

Jeśli moja wspólnota każe mi usiąść na ławce rezerwowych – zrobię to. Jeśli każe mi prowadzić drużynę – również to zrobię.

Wyniki wyborów: zdecydowane zwycięstwo opozycji

Wybory parlamentarne na Węgrzech 12 kwietnia charakteryzowały się bardzo wysoką frekwencją, sięgającą niemal 80 procent. Już w trakcie liczenia głosów było jasne, że opozycja zdobywa przewagę.

Najważniejsze fakty:

  • zwycięstwo odniósł Péter Magyar i jego ugrupowanie Tisa
  • partia zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie
  • Fidesz uzyskał jedynie 55 miejsc
  • Orbán uznał porażkę jeszcze przed zakończeniem liczenia głosów

Nowa większość parlamentarna daje zwycięzcom możliwość wprowadzania głębokich reform, w tym zmian konstytucyjnych.

Co dalej dla Orbána

Pomimo przegranej Viktor Orbán nie zamierza kończyć kariery. Zapowiada odbudowę pozycji swojego ugrupowania i powrót do aktywnej walki politycznej.

Jego wypowiedzi sugerują, że najbliższe miesiące będą czasem reorganizacji i redefinicji strategii prawicy na Węgrzech.

Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o spotkaniu Trudeau i Niinistö na lodzie podczas wizyty dyplomatycznej zakończonej meczem hokeja.

Udostępnij