Nadchodzące lato w Polsce może przynieść wyjątkowo trudne warunki pogodowe – wynika z analiz opublikowanych przez WP na podstawie danych IMGW oraz modelu sezonowego CFSv2, pisze Bytow24.
Prognozy wskazują, że od maja do lipca 2026 roku niemal cały kraj znajdzie się pod wpływem dodatniej anomalii temperatur, a wartości na termometrach będą wyraźnie wyższe od średnich wieloletnich.
Najcieplej na wschodzie i północnym wschodzie
Największe odchylenia temperatur przewidywane są dla wschodniej Polski. W regionach takich jak Podlasie, Lubelszczyzna oraz Suwalszczyzna średnia temperatura może być wyższa nawet o około +1,5°C względem normy.
W praktyce oznacza to liczne dni z temperaturami przekraczającymi 30°C, szczególnie w miastach takich jak Białystok, Suwałki, Łomża czy Chełm. W tych rejonach napływ gorącego powietrza ma być najbardziej intensywny.
W centrum kraju możliwe fale upałów
W centralnej Polsce, obejmującej Warszawę, Łódź, Płock oraz Toruń, prognozowane odchylenia temperatur wyniosą od +1,25°C do +1,5°C. Oznacza to, że w czerwcu i lipcu mogą występować fale upałów, podczas których temperatury będą utrzymywać się powyżej 30°C przez kilka dni z rzędu.
Takie warunki będą szczególnie uciążliwe w dużych miastach, gdzie efekt miejskiej wyspy ciepła dodatkowo podnosi odczuwalną temperaturę.
Zachód i wybrzeże również cieplejsze niż zwykle
Nieco niższe, ale wciąż znaczące odchylenia temperatur prognozowane są na zachodzie kraju. W Gorzowie Wielkopolskim, Zielonej Górze czy Wrocławiu wartości będą wyższe o około +1,0°C do +1,25°C.
Podobna sytuacja przewidywana jest nad Bałtykiem. W rejonie Gdańska, Gdyni i Koszalina anomalia temperatury wyniesie około +1,0°C, co może sprzyjać sezonowi turystycznemu i przyciągnąć większą liczbę turystów.
Wyże baryczne i napływ gorącego powietrza
Za prognozowane upały odpowiadać mają stabilne układy wysokiego ciśnienia nad Europą Środkową i Wschodnią. Dodatnia anomalia ciśnienia na poziomie od +0,4 do +0,8 hPa będzie blokować napływ chłodniejszych mas powietrza znad Atlantyku.
W efekcie do Polski napływać będą gorące masy powietrza z południa oraz suche powietrze kontynentalne ze wschodu. To właśnie ten układ sprzyja długotrwałym okresom bezchmurnej pogody i silnemu nagrzewaniu się powierzchni.
Susza i niedobór opadów w wielu regionach
Prognozy wskazują również na wyraźny deficyt opadów w północnej i centralnej Polsce. W pasie od Pomorza przez Kujawy po Mazowsze miesięczny niedobór opadów może wynosić od -10 mm do nawet -30 mm.
Takie warunki mogą prowadzić do pogłębiającej się suszy, obniżenia poziomu wód w rzekach oraz zwiększonego ryzyka pożarów w lasach.
Burze na południu nie rozwiążą problemu
W południowych regionach kraju, w tym w Tatrach, Beskidach oraz na Podkarpaciu, prognozowane są okresowe opady, które mogą przekraczać normę o około +10 mm. Będą to jednak głównie krótkotrwałe, intensywne burze.
Nie wpłyną one znacząco na poprawę sytuacji hydrologicznej w skali całego kraju, a jedynie przyniosą chwilowe ochłodzenie.
Lato 2026 może przejść do historii
Zasięg i trwałość prognozowanej anomalii wskazują, że lato 2026 ma potencjał, by znaleźć się wśród najcieplejszych w historii pomiarów. Już maj może przynieść temperatury typowe dla pełni lata, natomiast czerwiec i lipiec mogą wymusić częste ostrzeżenia przed upałami.
Przypomnij, że wcześniej pisaliśmy o tym, że nagłe przymrozki i szybkie ocieplenie do 17 stopni zmieniły prognozy pogody w Bytowie.