Pogoda w Polsce na koniec stycznia. Zdjęcie - warsaw.pl.

Pogoda w Polsce na koniec stycznia przyniesie śnieżyce, ulewy i wiatr

Końcówka stycznia przyniesie Polsce dynamiczną aurę z ulewami, śnieżycami i porywistym wiatrem, który może utrzymać się przez kilka dni.

Najnowsze dane IMGW wskazują, że ostatnie dni stycznia przyniosą gwałtowne załamanie pogody. Po kilku spokojnych dniach Polskę czeka uderzenie wilgotnych mas powietrza znad Atlantyku – z intensywnymi śnieżycami, ulew­nymi deszczami i silnym wiatrem, pisze Bytow24.

Synoptycy ostrzegają, że różnice temperatur między północą a południem kraju sięgną nawet 15°C. W wielu regionach spodziewane są trudne warunki drogowe oraz lokalne podtopienia w dolinach rzek i na terenach nizinnych.

Początek tygodnia pod znakiem śniegu

W czwartek 22 stycznia i piątek 23 stycznia przewidywane są umiarkowane opady śniegu. W centrum i na północy kraju przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść od 1 do 3 cm.

Największe opady prognozowane są na południowym wschodzie – w województwie podkarpackim i małopolskim – gdzie śnieg będzie utrzymywał się przez większość dnia.

Deszcz i roztopy od poniedziałku

W poniedziałek 26 stycznia nastąpi gwałtowne ocieplenie. Na południu Polski pojawią się ulewne deszcze, które w górach połączą się z topnieniem śniegu. IMGW prognozuje w tych regionach sumy opadów nawet do 13 mm.

Z kolei na północy kraju dominować będą opady mieszane. W niektórych miejscach może spaść deszcz ze śniegiem, powodując gołoledź i utrudnienia w ruchu drogowym.

Silny wiatr i kolejne załamanie pogody

Pod koniec miesiąca, w piątek 30 stycznia, Polska znajdzie się pod wpływem aktywnego niżu znad Europy Zachodniej. Przyniesie on porywisty wiatr o prędkości do 70 km/h oraz intensywne opady deszczu w pasie od Dolnego Śląska po Małopolskę.

Meteorolodzy przewidują, że silne podmuchy mogą powodować przerwy w dostawach prądu oraz uszkodzenia infrastruktury w wyższych partiach terenu.

Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, jak Anna Palka została babcią w wieku 34 lat, co zaskoczyło widzów TVN.

Udostępnij