Jak relacjonuje Onet, polskie władze przygotowują działania w odpowiedzi na nasilające się rosyjskie prowokacje. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział, że reakcja państwa ma obejmować rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo mieszkańców oraz zmiany w przepisach.
Zapowiedź pojawiła się po naradzie zwołanej przez premiera Donalda Tuska w związku z niedawnym rosyjskim atakiem dronowym w pobliżu granicy Ukrainy z Polską. W spotkaniu uczestniczyli ministrowie, dowódcy Sił Zbrojnych oraz przedstawiciele służb specjalnych, pisze Bytow24.
Warszawa przygotowuje reakcję na działania Rosji
Radosław Sikorski określił przeprowadzone spotkanie jako bardzo gruntowne i poważne. Według szefa polskiej dyplomacji działania Rosji prowadzą do dalszej eskalacji, dlatego państwo zamierza odpowiednio na nie reagować.
Minister zapowiedział odpowiedź, której celem ma być wzmocnienie bezpieczeństwa Polski.
„Rosja eskaluje sytuację, a państwo polskie udzieli na to poważnej odpowiedzi, która wzmocni nasze bezpieczeństwo” — powiedział Radosław Sikorski.
Szczegóły planowanych rozwiązań nie zostały jeszcze przedstawione. Sikorski zaznaczył, że na tym etapie jest za wcześnie na ich ujawnianie. Wiadomo jednak, że podczas rozmów omawiano między innymi ochronę ludności oraz konieczność wprowadzenia zmian legislacyjnych.
Sikorski spodziewa się kolejnych rosyjskich prowokacji
Szef polskiego MSZ został również zapytany, czy jego zdaniem podobne rosyjskie działania w rejonie granicy mogą się powtarzać. Sikorski odpowiedział twierdząco.
Według ministra Moskwa może zakładać, że kolejne prowokacje pozwolą zastraszyć Warszawę. Sikorski podkreślił jednak, że rosyjskie działania nie osiągną takiego celu.
Odnosząc się do obecnej sytuacji bezpieczeństwa, minister mówił również o konieczności dokładniejszego określenia zasad działania państwa w warunkach kryzysowych.
„Znajdujemy się w «szarej strefie» sytuacji kryzysowej, musimy to doprecyzować. Uzgodniliśmy, że wkrótce pojawią się plany różnego rodzaju działań” — podkreślił Radosław Sikorski.
Zapowiedź wskazuje, że polskie władze pracują nad szerszym zestawem środków, które mają pozwolić reagować na zagrożenia znajdujące się pomiędzy standardowymi incydentami bezpieczeństwa a otwartym konfliktem.
Atak drona w pobliżu polskiej granicy poprzedził naradę
Jednym z wydarzeń tworzących tło dla rozmów był rosyjski atak przeprowadzony w niedzielę, 13 września. Rosyjski dron odrzutowy uderzył w pociąg Kolei Ukraińskich na stacji Jahodyn, położonej w pobliżu granicy z Polską.
Według informacji przekazanych przez ukraińskiego przewoźnika krótko przed uderzeniem na stacji znajdował się pociąg dyplomatyczny. Podróżowali nim doradcy do spraw bezpieczeństwa z kilku państw Unii Europejskiej oraz byli europejscy przywódcy.
Wśród pasażerów był były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Z kolei w innym pociągu, który znajdował się na stacji w momencie rosyjskiego ataku, przebywał były dyrektor CIA David Petraeus.
Polska chce wzmocnić ochronę ludności i przepisy
Z wypowiedzi Sikorskiego wynika, że przygotowywana odpowiedź ma obejmować zarówno rozwiązania praktyczne dotyczące ochrony mieszkańców, jak i działania prawne. Minister nie sprecyzował jednak, jakie przepisy miałyby zostać zmienione ani kiedy konkretne propozycje zostaną przedstawione.
Polskie władze zakładają przy tym, że zagrożenie kolejnymi prowokacjami nie zniknie. Zapowiadane plany mają więc przygotować państwo na możliwość powtarzania się incydentów związanych z rosyjskimi działaniami w pobliżu polskich granic.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy o rosyjskim ataku przy granicy Mołdawii i naruszeniu przestrzeni powietrznej.