Jak informuje Rzeczpospolita, Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad projektem ustawy o gotowości obronnej państwa. Nowe przepisy mają wypełnić lukę między funkcjonowaniem kraju w czasie pokoju a działaniami podejmowanymi przy pełnej gotowości obronnej i ewentualnym wprowadzeniu stanu wojennego. Projekt znajduje się obecnie na etapie uzgodnień wewnątrz resortu.
Jednym z najważniejszych celów zmian ma być szybsze przemieszczanie polskich i sojuszniczych wojsk, przygotowanie administracji do działania w sytuacjach kryzysowych oraz lepsze powiązanie krajowego systemu obronnego z procedurami NATO. MON uwzględnia przy tym doświadczenia wynikające z wojny w Ukrainie, pisze Bytow24.
Polska wyciąga wnioski z wojny w Ukrainie
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że jednym z elementów prac jest analiza rozwiązań stosowanych w warunkach wojny w Ukrainie. Polska nie zamierza kopiować tamtejszych przepisów wprost, ponieważ oba państwa funkcjonują w innych systemach prawnych, jednak część doświadczeń ma być wykorzystana przy opracowywaniu nowych regulacji.
Szef MON mówił o tym podczas spotkania w Dąbrowie Górniczej, na co zwrócił uwagę również RMF24.
Chodzi też o przystosowanie prawa i wyciągnięcie wniosków z wojny na Ukrainie.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że resort analizował zmiany wprowadzone przez Ukrainę podczas pełnoskalowego konfliktu. Według ministra nie chodzi o przenoszenie konkretnych rozwiązań jeden do jednego, lecz o wykorzystanie doświadczeń, które mogą pomóc Polsce szybciej reagować na zagrożenia.
Co ma zmienić „ustawa przedwojenna”
Określenie „ustawa przedwojenna” jest używane przez przedstawicieli resortu i media, ale nie oznacza utworzenia nowego konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego o nazwie „stan przedwojenny”. Obecnie polskie przepisy przewidują stan stałej oraz stan pełnej gotowości obronnej państwa. Rozporządzenie regulujące te kwestie obowiązuje od marca 2025 roku.
Projekt przygotowywany przez MON ma uporządkować przepisy, które obecnie znajdują się w kilku różnych aktach prawnych. Resort chce również dokładniej określić kompetencje poszczególnych instytucji oraz zasady współpracy wojska z administracją i służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wewnętrzne.
Nowe rozwiązania mają obejmować również przygotowanie organów państwa i samorządów do wykonywania zadań obronnych jeszcze przed ewentualnym formalnym wprowadzeniem stanu wojennego. MON wskazuje przy tym na zagrożenia hybrydowe, cyberataki oraz dezinformację jako wyzwania wymagające szybszych i bardziej skoordynowanych działań.
Wojska NATO mają być przemieszczane szybciej
Jednym z kluczowych elementów projektu jest usprawnienie przerzutu wojsk. Chodzi zarówno o polskie jednostki, jak i siły państw sojuszniczych NATO, które w sytuacji zagrożenia musiałyby szybko przemieścić się przez terytorium Polski.
Plan Reagowania Obronnego Rzeczypospolitej Polskiej ma zostać mocniej powiązany z NATO Response System. Zmiany mają także umożliwiać wcześniejsze przygotowanie infrastruktury potrzebnej do przemieszczania ludzi i sprzętu wojskowego.
Projekt przewiduje również rozszerzenie grupy instytucji uczestniczących w systemie stałych dyżurów i kierowania obroną państwa. Zmiany mają objąć zasady ćwiczeń obronnych, szkoleń, kursów oraz planowania operacyjnego poza samymi Siłami Zbrojnymi.
Nowe obowiązki mogą dotyczyć także administracji cywilnej
Przygotowywane przepisy nie mają ograniczać się wyłącznie do armii. MON chce dokładniej uregulować sposób działania administracji publicznej w okresie podwyższonego zagrożenia.
Projekt ma między innymi określić zasady pracy cywilnych pracowników na stanowiskach kierowania w sytuacjach, w których możliwość powrotu do domu będzie ograniczona. Zmiany mają również doprecyzować obowiązki urzędów, samorządów oraz innych podmiotów realizujących zadania na rzecz systemu obronnego.
Według resortu część obecnych regulacji znajduje się na poziomie rozporządzeń, mimo że bezpośrednio określa kompetencje i obowiązki organów państwa. MON chce przenieść najważniejsze zasady do ustawy, aby cały system był bardziej spójny.
Projekt nie trafił jeszcze do Sejmu
Prace nad ustawą nie zostały jeszcze zakończone. Według informacji MON projekt pozostaje na etapie uzgodnień wewnątrzresortowych, dlatego jego ostateczna treść może się jeszcze zmienić.
Nie ustalono również dokładnego terminu skierowania dokumentu do Sejmu. Resort podkreśla, że proces legislacyjny jest złożony, natomiast Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oczekuje na przedstawienie projektu.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk przekazał 2 października, że resort pracuje nad przepisami od kilkunastu tygodni i zamierza je publicznie zaprezentować. Projekt ma między innymi ułatwić przerzut wojsk sojuszniczych oraz usunąć bariery prawne, które w sytuacji poważnego zagrożenia mogłyby spowalniać działania państwa.
Przypominamy, wcześniej pisaliśmy o nieudanej egzekucji Christy Pike w Tennessee i wstrzymaniu kolejnych egzekucji do końca 2026 roku.