Jak przekazuje Reuters, antyrządowe protesty w Iranie, trwające od 28 grudnia, objęły już ponad 200 miast. Demonstracje rozpoczęły się od sprzeciwu wobec gwałtownego spadku wartości irańskiej waluty i trudnej sytuacji gospodarczej, jednak szybko przekształciły się w polityczny bunt przeciwko władzy ajatollahów. Według źródeł opozycyjnych w starciach zginęło co najmniej 65 osób, a liczba ofiar może być wyższa z powodu blokady internetu, pisze Bytow24.
Uczestnicy protestów domagają się zmian ustrojowych, wolności słowa i zakończenia represji wobec społeczeństwa. W miastach takich jak Teheran, Sziraz czy Isfahan odbywają się codzienne demonstracje i strajki. Na transparentach pojawiają się hasła wymierzone w duchowych przywódców państwa i system teokratyczny. Irańskie służby bezpieczeństwa reagują użyciem siły, aresztując setki osób i blokując dostęp do sieci społecznościowych.
USA reagują na wydarzenia w Iranie
Prezydent Donald Trump odniósł się do protestów, pisząc w serwisie Truth Social:
„Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!”
Trump ostrzegł również władze Iranu, by „nie zaczynały strzelać, bo USA również zaczną strzelać”. Sekretarz stanu Marco Rubio podkreślił w serwisie X, że Stany Zjednoczone „popierają odważny lud Iranu”. Według Reutersa amerykański prezydent już wcześniej rozważał możliwość interwencji wojskowej w Iranie po operacji przeprowadzonej w Wenezueli na początku stycznia.
Europa potępia przemoc wobec obywateli
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wezwała władze Iranu do zaprzestania brutalnych działań wobec protestujących.
„Ulice Teheranu i miasta na całym świecie rozbrzmiewają odgłosami kroków irańskich kobiet i mężczyzn domagających się wolności. Europa w pełni ich popiera” – napisała w oświadczeniu.
Von der Leyen podkreśliła, że odpowiedzialni za tłumienie demonstracji „zostaną zapamiętani jako ci, którzy stanęli po złej stronie historii”, apelując o uwolnienie zatrzymanych i przywrócenie dostępu do internetu.
Teheran grozi demonstrantom
Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei nakazał postawić Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w stan najwyższej gotowości. Prokurator generalny Mohammad Mowahedi-Azad zapowiedział, że wszyscy uczestnicy protestów zostaną uznani za „wrogów Boga”, co w Iranie oznacza możliwość orzeczenia kary śmierci. Władze zapowiadają też „zdecydowaną obronę rewolucji islamskiej z 1979 roku” i ochronę interesów narodowych przed – jak to określono – „chaosem inspirowanym z zagranicy”.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o incydencie z udziałem Radosława Majdana przed przedszkolem.